Grzegorz Goncerz znów ma pecha i nie jest w pełni sił...

17.08.2012
Pomocnik GieKSy niedawno wrócił do gry po przewlekłej kontuzji stopy, a już ma kolejny problem ze zdrowiem. W spotkaniu z Cracovią niemal na pewno zasiądzie na trybunach stadionu przy Bukowej.
- Niestety, naciągnąłem mięsień dwugłowy uda. Dziś udam się na badanie USG, które wykaże w jakim stopniu został on naciągnięty, czy też naderwany. Wszystko wskazuje jednak na to, że sobotni mecz z Cracovią mam z głowy - wzdycha pomocnik katowiczan.

- Mam w stopie blachę, którą wyciągnę dopiero po zakończeniu kariery - opowiada o niedawnej kontuzji stopy. I gdy wydawało się, że wracam do formy, znów w najmniej oczekiwanym momencie przypętała się kontuzja - nie kryje rozgoryczenia.

Przed piłkarzami Rafała Góraka drugi z rzędu mecz u siebie. Po ostatnim remisie z Wartą, GKS podejmie spadkowicza z ekstraklasy - Cracovię. - Musimy się przyzwyczaić, że w tym sezonie nie będziemy występować w roli faworytów. Niemniej nie wyobrażam sobie, byśmy byli "czerwoną latarnią" ligi. Mamy jeden punkt, gramy po raz kolejny u siebie i musimy wreszcie zgarnąć pełną pulę - kończy.
źródło: SportSlaski.pl/SPORT

Przeczytaj również