Grzegorz Goncerz: To było targnięcie się na zdrowie naszego piłkarza

09.03.2011
- Trzeba wyeliminować taki sposób gry. To nie miało wiele wspólnego z futbolem - w ten sposób Grzegorz Goncerz, pomocnik GKS-u Katowice, komentuje to, co w niedzielę pokazał Dolcan Ząbki.
Mocne słowa padły na konferencji prasowej po meczu w Ząbkach. Wojciech Stawowy, trener GKS-u, mówił o brutalnej grze gospodarzy, zaś Robert Moskal, szkoleniowiec rywali, o tym, że piłkarze z Bukowej "leżeli na boisku"...

- Chcieliśmy grać w piłkę, a nie robić krzywdę - podkreśla Grzegorz Goncerz.- Przeciwnik nie miał piłkarskich argumentów. Widząc swoją nieporadność, zaczął polowanie na nasze nogi... Trzeba wyeliminować taki sposób gry - "Gonzo" nie owija w bawełnę. - Szczytem wszystkiego był faul na Marku Pączku. To było chamstwo, targnięcie się na zdrowie naszego bramkarza.

A zatem, katowiczanie rywali z Ząbek sobie zapamiętają? - Nie. Nie jest tak, że mamy z nimi na pieńku. Przyjechaliśmy, zrobiliśmy swoje i już zapomnieliśmy o tym meczu - stwierdza Goncerz.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również