Grzegorz Goncerz: "Najważniejsze to zachować spokój"

22.04.2016
Ciągle urzędujący król strzelców 1 ligi Grzegorz Goncerz liczy, że w derbach Katowic w końcu się przełamie i rozwiąże worek z bramkami.
Rafał Rusek/Press Focus
Sport Śląski: Ciąży ci ten brak skuteczności czy do braku goli w tej rundzie podchodzisz spokojnie?

Grzegorz Goncerz: Podchodzę spokojnie, ale w jakimś stopniu ciąży mi to, bo jestem osobą która wywiera na siebie bardzo dużą presję i nikt nie jest chyba tak bardzo sfrustrowany jak ja z racji tego, że tych bramek nie strzelam. Natomiast wielu lepszych napastników ode mnie mówi, że najważniejsza jest ta pierwsza bramka. To żeby ją strzelić i w tym wszystkim zachować spokój. Ja do tego tak podchodzę i wierzę w to, że już w tą najbliższą niedzielę strzelę tę bramkę i wygramy spotkanie.

Czego Ci tak naprawdę brakuje do tego żeby się odblokować?

Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Na pewno troszkę szczęścia, trochę precyzji w tym wszystkim, spokoju, chłodnej głowy, bo w pewnych momentach tego brakuje. Na szczęście w tych poprzednich meczach te sytuacje cały czas były. Czyli ta piłka cały czas mnie szuka tylko po prostu muszę do tego podejść spokojnie i bardziej się skoncentrować i wierzyć w to, że ta piłka wreszcie wpadnie do siatki. A potem to już pójdzie.

Będziesz znowu podchodził do rzutu karnego?

Oczywiście, że tak. Jeśli trener zdecyduje inaczej, to uszanuję jego decyzję, natomiast ja chce strzelać te karne i wykonywać je zdecydowanie lepiej niż ten z Sandecją. Natomiast te nie wykorzystane rzutu karne to jest wkalkulowane w nasz zawód. Niejeden piłkarz nie strzelił karnego i pewnie ja w życiu niejednego karnego jeszcze nie strzelę, więc to jest normalne. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby zachować spokój i się tym nie przejmować.



źródło: SportSlaski.pl
autor: Tomasz Pikul

Przeczytaj również