Grzegorz Goncerz: Każdemu życzę gry w tak stabilnym klubie

28.12.2010
- W GKS-ie Katowice mogę skupić się wyłącznie na trenowaniu, bo wiem, co będzie jutro. To bardzo komfortowa sytuacja - podkreśla Grzegorz Goncerz, pomocnik I-ligowca z Bukowej.
Gdy rok temu Grzegorz Goncerz wracał z GKS-u Katowice do Ruchu Chorzów, wróżono mu w szeregach "Niebieskich" znaczącą rolę. Może nie tego, który Wojciecha Grzyba ze składu "Niebieskich" wygryzie, ale kogoś, kto będzie deptał mu mocno po piętach, już tak. - Też myślałem, że na Cichej zaistnieję... - mówi "Gonzo". Zaistnieć jednak się nie udało i zawodnik, który należał do najlepszych skrzydłowych I ligi, w ekstraklasie zaliczył raptem jeden występ. Trwał on zresztą ledwie kilka minut...

Nic dziwnego, że letnią ofertę z GKS-u 22-latek przyjął z zadowoleniem. Zwłaszcza że grę proponował mu już nie ten sam - biedny jak mysz kościelna - klub, a chcąca wrócić na szczyt firma. - Będzie szansa na stabilizację, której bardzo potrzebuję - stwierdził zaraz po podpisaniu 3-letniej umowy. Dziś zaś przekonuje, że nie zawiódł się nawet o milimetr.

- Brać udział w projekcie budowy silnego GKS-u to czysta przyjemność. Mogę skupić się wyłącznie na trenowaniu, bo wiem, co będzie jutro. To bardzo komfortowa sytuacja. W tak stabilnym klubie jeszcze nie grałem. Życzę każdemu... - podkreśla. - Zadowolony natomiast nie jestem z tego, jak wyglądają moje jesienne statystyki. Nie strzeliłem przecież ani jednego gola. Wiosną musi być lepiej - dodaje Goncerz.

autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również