Gracz rywala GKS-u nie zszedł z boiska mimo dwóch żółtych kartek?!

29.07.2011
Do kuriozalnej sytuacji doszło w czasie meczu GKS-u Katowice z Olimpią Elbląg. Marcin Pacan, gracz gości, nie opuścił boiska, mimo że najprawdopodobniej otrzymał dwie żółte kartki!
Pierwszy raz, były gracz Pelikana Łowicz został ukarany za faul na Przemysławie Pitrym i co do tego upomnienia nie ma wątpliwości. Problem zaczyna się przy zdarzeniach z 87. minuty, kiedy to gola zdobyli katowiczanie. Przy okazji tego gola Pacan otrzymał drugą żółtą kartkę, ale z boiska... nie zszedł. - Nie widziałem tej sytuacji, więc nie będę oceniał - powiedział Grzegorz Wesołowski, trener Olimpii Elbląg.

- Na naszej ławce po tej sytuacji zrobiło się gorąco, bowiem wszystkim nam wydawało się, że to druga żółta kartka tego zawodnika - przyznał z kolei Rafał Górak, trener katowiczan. Sędzia Tomasz Garbowski z Kluczborka nie miał ochoty rozmawiać z naszym portalem o tym zdarzeniu...

Podobna sytuacja miała już miejsce na mundialu w 2006 roku w czasie meczu Australia-Chorwacja, gdy Chorwat Josip Simunić opuścił boisko dopiero po tym, gdy angielski sędzia Graham Poll pokazał mu... trzecią żółtą kartkę.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również