Gracz GKS-u Katowice: Życie jest brutalne

28.10.2010
Jacek Gorczyca przewidział, że Janusz Dziedzic strzeli gola Sandecji. Dlatego ten po zdobyciu bramki pobiegł z radości w kierunku kolegi z zespołu. Dobry nastrój zmącił jednak końcowy wynik.
Tym razem zawiodła nie skuteczność, a defensywa. - Owszem i to jest dramat. Ile razy już prowadziliśmy grę, staraliśmy się przeć do przodu... Tym razem trafiliśmy na absolutnie równorzędnego rywala - zaznacza Janusz Dziedzic. Małe to pocieszenie. GKS nadal znajduje się w dole tabeli I ligi.

- Wyniki spokoju nam nie dają. Wszyscy w koło oczekują od nas gromadzenia punktów i regularnych zwycięstw, my tego od siebie również wymagamy, ale... życie jest brutalne. Jeśli nie ma konsekwencji w grze i samodyscypliny, to o czym my w ogóle mówimy - dodaje Dziedzic.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również