Gra w Katowicach, choć zabiegał o niego Ruch Radzionków

22.04.2011
Przed sezonem Michał Zieliński wiedział jedno: jego czas w Koronie Kielce się kończy, więc pora znaleźć sobie nowego pracodawcę. Dwie oferty nadeszły z Górnego Śląska, skąd pochodzi.
- Propozycje z Ruchu i GKS-u pojawiły się w tym samym czasie. Prezes Baran mocno o mnie zabiegał. Rozmawialiśmy kilka razy. ja jednak już na samym początku postawiłem sprawę uczciwie. Prezes zdawał sobie sprawę, że jeśli wyjdzie temat GKS-u, to o przeprowadzce do "Cidrów" nie będzie mowy - opowiada Zieliński przed bezpośrednim starciem obu klubów.

Choć jest zdrowy i jest obecnie jedynym nominalnym napastnikiem w kadrze GKS--u , to nie wiadomo, czy wystąpi przeciwko Ruchowi. A wszystko z powodu Pawła Olkowskiego.

- Śmieję się, że jeszcze nigdy nie walczyłem o skład z człowiekiem z obrony. Ale "Olo to zawodnik, który naprawdę szybko potrafi się zaadaptować do nowej roli. Błyskawicznie się rozkręca. Rywalizacja będzie więc ostra, bo wiem, że i ja mogę coś dać temu zespołowi. Jedno jest pewne - trener ma teraz pozytywny ból głowy - uśmiecha się Zieliński.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również