Górnik - Azoty 30-29. Dali radę po raz drugi! Bez Jurasika

18.05.2014
Górnik Zabrze po raz drugi pokonał Azoty Puławy i do brązowego medalu brakuje mu już tylko jednego zwycięstwa. "Trójkolorowi" musieli sobie radzić bez czołowego zawodnika, Mariusza Jurasika.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Przed meczem doszło do miłej uroczystości - pożegnany został kapitan Górnika, Vitalij Nat, który kończy zawodniczą karierę i wraca na Ukrainę, gdzie rozpocznie pracę jako trener. Rozgrywającego żegnali koledzy z drużyny, władze klubu, a także prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik. Kibice nagrodzili szczypiornistę owacją na stojąco.

W związku z czerwoną kartką, jaką otrzymał Mariusz Jurasik we wczorajszym spotkaniu, czołowy zawodnik Górnika nie mógł wystąpić w dzisiejszym meczu. Mimo tego sporego osłabienia, zabrzanie zdołali wygrać po raz drugi. Podobnie jak w pierwszym pojedynku, kibice zgromadzeni w hali "Pogoń" nie mogli narzekać na widowisko.

Spotkanie toczyło się w szybkim tempie. W bramce Azotów nie był już tak skuteczny jak wczoraj Maciej Stęczniewski i jeszcze przed przerwą zmienił go Vadim Bogdanow. Lepiej niż wczoraj grali też zabrzańscy bramkarze. To też miało wpływ na to, że przez większą część meczu na prowadzeniu byli gospodarze.

Goście, podobnie jak wczoraj, wyszli na prowadzenie w drugiej połowie. Końcówka należała jednak do zabrzan, którzy - po raz drugi - wygrali zaledwie jedną bramką. Teraz rywalizacja przenosi się do Puław. Trzecie spotkanie - być może ostatnie - rozegrane zostanie 24 maja.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również