Gorczyca: Żebyśmy jak najszybciej mieli nowy stadion. W ekstraklasie
25.12.2010
Jak wyglądają święta w domu Jacka Gorczycy? - Tak jak powinny wyglądać, a więc bardzo rodzinnie. Spędzamy je albo z moimi rodzicami, albo z rodzicami żony - mówi bramkarz GKS-u Katowice i przyznaje, że na jedno czeka szczególnie. Na karpia. - Jestem jego wielkim fanem, chociaż jem go tylko ten jeden raz w roku. Zawsze jest tak, że już nie mogę się tego doczekać - opowiada doświadczony zawodnik.
Podobnie jest z jego córką i Mikołajem... - Mój szwagier się za niego przebiera. Ale tym razem córa, która ma pięć lat, zaczęła coś podejrzewać. Powiedziała, że Mikołaj ma do rozdania tyle prezentów, że sam nie zdążyłby wszystkich wręczyć, a u nas był tak naprawdę jego pomocnik, tyle że w masce Mikołaja - uśmiecha się Gorczyca.
Korzystając też z okazji, składa kibicom GKS-u świąteczne życzenia. - Żeby mogli oglądać mnie w bramce - śmieje się 34-latek. - A tak na poważnie, życzę im przede wszystkim wielu wspaniałych spotkań na wiosnę i żeby jak najszybciej mieli okazję przychodzić na nowy stadion. Już na mecze ekstraklasy. To byłoby coś pięknego...
Podobnie jest z jego córką i Mikołajem... - Mój szwagier się za niego przebiera. Ale tym razem córa, która ma pięć lat, zaczęła coś podejrzewać. Powiedziała, że Mikołaj ma do rozdania tyle prezentów, że sam nie zdążyłby wszystkich wręczyć, a u nas był tak naprawdę jego pomocnik, tyle że w masce Mikołaja - uśmiecha się Gorczyca.
Korzystając też z okazji, składa kibicom GKS-u świąteczne życzenia. - Żeby mogli oglądać mnie w bramce - śmieje się 34-latek. - A tak na poważnie, życzę im przede wszystkim wielu wspaniałych spotkań na wiosnę i żeby jak najszybciej mieli okazję przychodzić na nowy stadion. Już na mecze ekstraklasy. To byłoby coś pięknego...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku