Górak odpowiada Koniarkowi: Niech przyjdzie, jeśli zechce wstać od biurka

14.09.2011
Wczoraj publikowaliśmy wątpliwości Marka Koniarka, legendy GKS-u Katowice, który obecnie jest dyrektorem Rozwoju, dotyczące gry zespołu Rafała Góraka. Na odpowiedź nie trzeba było czekać.
- No i jak mam na taką "zaczepkę" odpowiedzieć? Chyba tylko tak, że zapraszam Marka Koniarka na nasze zajęcia. Jeśli zechce wstać od biurka dyrektorskiego. No i będzie mógł sam ocenić kwestię, czy treningów jest za dużo, czy za mało... - mówi Rafał Górak, szkoleniowiec GieKSy, na łamach dziennika "Sport".

Koniarek dziwił się też, że Górak nie widzi w składzie Adriana Napierały. - Fajnie, że Marek ceni tego piłkarza. Ja też Adriana bardzo cenię i wierzę, że będzie jeszcze bardzo przydatny GKS-owi. Na dziś jednak przegrywa rywalizację z innymi. Ot, cała tajemnica - tłumaczy.

A co z wychowankami GKS-u, dla których nie ma miejsca w katowickim zespole? - Nie ma w tej chwili w klubie takich wychowanków, którzy byliby od zaraz wzmocnieniem dla tej ekipy! Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni i pójdziemy w kierunku "Bukowej dla katowiczan". Może dzięki współpracy z Rozwojem i dyrektorem Koniarkiem stanie się to szybciej niż się spodziewamy? Jest w tym klubie 2-3 chłopaków, których zimą chętnie zobaczyłbym na treningów w GKS-ie, a nie wożonych po Europie, gdzie liżą lody przez szybę - podkreśla Rafał Górak.
źródło: Sport

Przeczytaj również