Nie od dziś wiadomo, że to co piłkarze wypracują podczas zimowych przygotowań będzie procentować przez resztę roku, dlatego w naszym kraju szczególną wagę przywiązuje się do pracy w styczniu i lutym. W związku z tym postanowiliśmy przyjrzeć się temu, jak po zimowych przygotowaniach prezentowali się piłkarze GKS Katowice, którzy akurat przebywają na zgrupowaniu w Uniejowie. Pod uwagę wzięliśmy okres od czasu awansu GieKSy na zaplecze ekstraklasy w 2007 roku.
Górak lepszy od Nawałki
16.02.2016
Na pierwsze po awansie zimowe zgrupowanie katowiczanie pojechali do... Stodół. Nazwa myląca, bo choć piłkarze przed wyjazdem żartowali, to później chwalili sobie ośrodek do którego zabrał ich trener Piotr Piekarczyk. Niestety pobyt nad Jeziorem Rybnickim nie okazał się szczęśliwy, bo choć GKS zaczął rundę od mocnego uderzenie pokonując po bardzo dobrych meczach u siebie Śląsk Wrocław i Arkę Gdynia, to po siedmiu rozegranych wiosną kolejkach wobec straconej szansy na awans trener Piekarczyk podał się do dymisji. Jego bilans zamknął się 2 zwycięstwami, taką samą liczbą porażek i 3 remisami. Następca Wojciech Osyra nie poprawił tego osiągnięcia i GKS w tabeli wiosny zajął 12 miejsce, w 15 spotkaniach zdobywając 17 punktów.
Rok później GieKSa już z trenerem Adamem Nawałką pomimo ogromnych kłopotów finansowych pojechała w lutym do Dzierżoniowa, a wiosną zespół skazany na spadek był prawdziwą rewelacją rundy. Bilans 15 spotkań: 27 punktów, 7 zwycięstw, 6 remisów i tylko 2 porażki mówi sam za siebie. W tabeli wiosny katowiczanie zajęli wysokie 4 miejsce, a warto dodać że za cały 2009 roku GKS pod okiem obecnego selekcjonera kadry narodowej w 34 meczach zgromadził aż 57 punktów, i był to trzeci wynik wśród wszystkich pierwszoligowców.
Po odejściu trenera Nawałki drużynę przejął Robert Moskal, który postanowił nie zmieniać miejsca zgrupowania i ponownie zabrał drużynę do Dzierżoniowa. Tym razem jednak miejscowy ośrodek nie okazał się szczęśliwy, bo GieKSa choć zaczęła dobrze, to jednak ostatecznie zaprezentowała się fatalnie w 15 spotkaniach gromadząc jedynie 13 punktów i w tym czasie odnosząc zaledwie trzy zwycięstwa przy aż 8 porażkach i 4 remisach. W tabeli wiosny drużyna z ulicy Bukowej była lepsza tylko do dwóch drużyn i o tym, że nie spadła zadecydowały punkty zgromadzone jesienią jeszcze pod wodzą Adama Nawałki.
W lutym 2011 roku wydawało się, że w GieKSie wreszcie nie będzie trzeba się martwić o pieniądze, więc trener Wojciech Stawowy dostał zgodę na wyjazd z drużyną do Turcji. Ostatnie jak do tej pory zagraniczne zgrupowanie niewiele pomogło katowiczanom, bo wiosną raczej zawodzili i choć spokojnie się utrzymali w 1 lidze to dziesiąte miejsce w tabeli tej rundy i bilans: 17 meczów, 21 punktów, 5 zwycięstw, 6 remisów i tyle samo porażek, nie mógł nikogo zadowolić.
W styczniu 2012 roku następca trenera Stawowego, Rafał Górak, zabrał zespół do drugiego po Dzierżoniowie ulubionego miejsca zgrupowań katowickich piłkarzy, do Rybnika – Kamienia. Co ciekawe trenerowi Górakowi tak spodobały się warunki tam zastane, że zaproponował zarządowi klubu zmianę planów i zorganizowanie w lutym drugiego zimowego obozu również w Kamieniu. Efekty były jednak mizerne, bo w rundzie rewanżowej GKS spisywał się słabo i w tabeli wiosny zajął trzecie miejsce od końca gromadząc w 14 spotkaniach zaledwie 16 punktów. Trzeba jednak przyznać, że jesienią nastąpiła poprawa i gdyby uwzględnić cały 2012 rok to GKS pod wodzą Góraka zgromadził w 31 meczach 37 punktów, co klasyfikowało go na 10 pozycji wśród pierwszoligowców.
Rok później katowiczanie ponownie przygotowywali się pod okiem Rafała Góraka i w styczniu znowu zawitali do Kamienia, by w lutym pojechać na drugi obóz do Dzierżoniowa. Tym razem dało to wyśmienity efekt, bo GieKSa w tabeli wiosny zajęła wysokie 5 miejsce w 17 meczach gromadząc 29 punktów – najwięcej od czasu powrotu na zaplecze ekstraklasy. - Całkowicie zmieniliśmy wtedy formę przygotowań, z tego względu że ja też cały czas szukałem jakiegoś swojego środka na zimę, żeby ten okres przygotowawczy wykorzystać maksymalnie – mówi Rafał Górak. - Z Robertem Góralczykiem poszliśmy w kierunku zmiany intensywności treningu. I nie chodzi tu tyle o objętość zajęć, ile bardzo mocne zintensyfikowanie. Zmieniliśmy też całkowicie trening siłowy. Postanowiliśmy również znacznie zwiększyć liczbę sparingów aż do siedemnastu, bo uznaliśmy, że częste granie będzie lepszym rozwiązaniem niż sam trening. Pamiętam, że prezes Cygan dopytywał czy aby na pewno to jest dobre rozwiązanie, ale jak pokazała wiosna sprawdziła się ta forma przygotowań – wspomina były szkoleniowiec GKS-u. I choć po 4 kolejkach sezonu 2013/14 trener Górak stracił posadę, to warto wspomnieć, że w całym roku 2013 nie było lepszej drużyny w całej 1 lidze! W 35 meczach katowiczanie zdobyli aż 61 punktów, wygrali 17 razy, 10 razy zremisowali i ponieśli 8 porażek.
Kazimierz Moskal, który jesienią 2013 roku zastąpił Rafała Góraka postanowił zmienić tradycyjne miejsca przygotowań i w styczniu zabrał drużynę do Jarocina a w lutym do Gutowa, o którym do dzisiaj piłkarze wypowiadają się niezbyt pochlebnie. Nie wiadomo na ile te lokalizacje wpłynęły na formę zawodników, ale wiosną grali fatalnie i zaprzepaścili wielką szansę na awans do ekstraklasy. Ale czy mogło być inaczej skoro w 16 meczach tej rundy zdobyli zaledwie 14 punktów, odnosząc tylko 2 zwycięstwa, co dało im 16 miejsce w tabeli wiosny?
Niejako zgodnie z tradycją rok później drużynę przygotowywał już inny szkoleniowiec. Artur Skowronek tym razem zabrał drużynę do Wałbrzycha, ale efekty były równie mizerne co poprzednika. Trener Skowronek dotrwał na swym stanowisku tylko do ósmej wiosennej kolejki w tym czasie odnosząc tylko 2 zwycięstwa, 2 remisując i ponosząc 4 porażki. Zagrożony spadkiem zespół objął w trybie awaryjnym Piotr Piekarczyk i ostatecznie GieKSa w tabeli wiosny zajęła 7 miejsce z dorobkiem 21 punktów w 15 meczach.
W tym roku katowiczanie pod wodzą kolejnego trenera, Jerzego Brzęczka, przygotowują się do rundy wiosennej na zgrupowaniach w Kamieniu i po raz pierwszy w Uniejowie. Z jakim skutkiem? Tego dowiemy się już za kilkadziesiąt dni.
Warto zwrócić uwagę, że tylko jednemu trenerowi dane było zimą przygotowywać GKS dwukrotnie i tylko dwóch szkoleniowców po zimie przepracowało z zespołem cały rok. I to właśnie Rafał Górak i Adam Nawałka osiągnęli najlepsze wyniki z GieKSą w rundzie rewanżowej.
- Na pewno te przygotowania zimowe są ważniejsze z tego powodu, że jest o wiele więcej czasu na to żeby tą sportową formę zbudować. Bo jak się ma latem trzy czy cztery tygodnie do pierwszego meczu to ciężko mówić w tym momencie o budowie czegokolwiek – podsumowuje Rafał Górak.
Rok później GieKSa już z trenerem Adamem Nawałką pomimo ogromnych kłopotów finansowych pojechała w lutym do Dzierżoniowa, a wiosną zespół skazany na spadek był prawdziwą rewelacją rundy. Bilans 15 spotkań: 27 punktów, 7 zwycięstw, 6 remisów i tylko 2 porażki mówi sam za siebie. W tabeli wiosny katowiczanie zajęli wysokie 4 miejsce, a warto dodać że za cały 2009 roku GKS pod okiem obecnego selekcjonera kadry narodowej w 34 meczach zgromadził aż 57 punktów, i był to trzeci wynik wśród wszystkich pierwszoligowców.
Po odejściu trenera Nawałki drużynę przejął Robert Moskal, który postanowił nie zmieniać miejsca zgrupowania i ponownie zabrał drużynę do Dzierżoniowa. Tym razem jednak miejscowy ośrodek nie okazał się szczęśliwy, bo GieKSa choć zaczęła dobrze, to jednak ostatecznie zaprezentowała się fatalnie w 15 spotkaniach gromadząc jedynie 13 punktów i w tym czasie odnosząc zaledwie trzy zwycięstwa przy aż 8 porażkach i 4 remisach. W tabeli wiosny drużyna z ulicy Bukowej była lepsza tylko do dwóch drużyn i o tym, że nie spadła zadecydowały punkty zgromadzone jesienią jeszcze pod wodzą Adama Nawałki.
W lutym 2011 roku wydawało się, że w GieKSie wreszcie nie będzie trzeba się martwić o pieniądze, więc trener Wojciech Stawowy dostał zgodę na wyjazd z drużyną do Turcji. Ostatnie jak do tej pory zagraniczne zgrupowanie niewiele pomogło katowiczanom, bo wiosną raczej zawodzili i choć spokojnie się utrzymali w 1 lidze to dziesiąte miejsce w tabeli tej rundy i bilans: 17 meczów, 21 punktów, 5 zwycięstw, 6 remisów i tyle samo porażek, nie mógł nikogo zadowolić.
W styczniu 2012 roku następca trenera Stawowego, Rafał Górak, zabrał zespół do drugiego po Dzierżoniowie ulubionego miejsca zgrupowań katowickich piłkarzy, do Rybnika – Kamienia. Co ciekawe trenerowi Górakowi tak spodobały się warunki tam zastane, że zaproponował zarządowi klubu zmianę planów i zorganizowanie w lutym drugiego zimowego obozu również w Kamieniu. Efekty były jednak mizerne, bo w rundzie rewanżowej GKS spisywał się słabo i w tabeli wiosny zajął trzecie miejsce od końca gromadząc w 14 spotkaniach zaledwie 16 punktów. Trzeba jednak przyznać, że jesienią nastąpiła poprawa i gdyby uwzględnić cały 2012 rok to GKS pod wodzą Góraka zgromadził w 31 meczach 37 punktów, co klasyfikowało go na 10 pozycji wśród pierwszoligowców.
Rok później katowiczanie ponownie przygotowywali się pod okiem Rafała Góraka i w styczniu znowu zawitali do Kamienia, by w lutym pojechać na drugi obóz do Dzierżoniowa. Tym razem dało to wyśmienity efekt, bo GieKSa w tabeli wiosny zajęła wysokie 5 miejsce w 17 meczach gromadząc 29 punktów – najwięcej od czasu powrotu na zaplecze ekstraklasy. - Całkowicie zmieniliśmy wtedy formę przygotowań, z tego względu że ja też cały czas szukałem jakiegoś swojego środka na zimę, żeby ten okres przygotowawczy wykorzystać maksymalnie – mówi Rafał Górak. - Z Robertem Góralczykiem poszliśmy w kierunku zmiany intensywności treningu. I nie chodzi tu tyle o objętość zajęć, ile bardzo mocne zintensyfikowanie. Zmieniliśmy też całkowicie trening siłowy. Postanowiliśmy również znacznie zwiększyć liczbę sparingów aż do siedemnastu, bo uznaliśmy, że częste granie będzie lepszym rozwiązaniem niż sam trening. Pamiętam, że prezes Cygan dopytywał czy aby na pewno to jest dobre rozwiązanie, ale jak pokazała wiosna sprawdziła się ta forma przygotowań – wspomina były szkoleniowiec GKS-u. I choć po 4 kolejkach sezonu 2013/14 trener Górak stracił posadę, to warto wspomnieć, że w całym roku 2013 nie było lepszej drużyny w całej 1 lidze! W 35 meczach katowiczanie zdobyli aż 61 punktów, wygrali 17 razy, 10 razy zremisowali i ponieśli 8 porażek.
Kazimierz Moskal, który jesienią 2013 roku zastąpił Rafała Góraka postanowił zmienić tradycyjne miejsca przygotowań i w styczniu zabrał drużynę do Jarocina a w lutym do Gutowa, o którym do dzisiaj piłkarze wypowiadają się niezbyt pochlebnie. Nie wiadomo na ile te lokalizacje wpłynęły na formę zawodników, ale wiosną grali fatalnie i zaprzepaścili wielką szansę na awans do ekstraklasy. Ale czy mogło być inaczej skoro w 16 meczach tej rundy zdobyli zaledwie 14 punktów, odnosząc tylko 2 zwycięstwa, co dało im 16 miejsce w tabeli wiosny?
Niejako zgodnie z tradycją rok później drużynę przygotowywał już inny szkoleniowiec. Artur Skowronek tym razem zabrał drużynę do Wałbrzycha, ale efekty były równie mizerne co poprzednika. Trener Skowronek dotrwał na swym stanowisku tylko do ósmej wiosennej kolejki w tym czasie odnosząc tylko 2 zwycięstwa, 2 remisując i ponosząc 4 porażki. Zagrożony spadkiem zespół objął w trybie awaryjnym Piotr Piekarczyk i ostatecznie GieKSa w tabeli wiosny zajęła 7 miejsce z dorobkiem 21 punktów w 15 meczach.
W tym roku katowiczanie pod wodzą kolejnego trenera, Jerzego Brzęczka, przygotowują się do rundy wiosennej na zgrupowaniach w Kamieniu i po raz pierwszy w Uniejowie. Z jakim skutkiem? Tego dowiemy się już za kilkadziesiąt dni.
Warto zwrócić uwagę, że tylko jednemu trenerowi dane było zimą przygotowywać GKS dwukrotnie i tylko dwóch szkoleniowców po zimie przepracowało z zespołem cały rok. I to właśnie Rafał Górak i Adam Nawałka osiągnęli najlepsze wyniki z GieKSą w rundzie rewanżowej.
- Na pewno te przygotowania zimowe są ważniejsze z tego powodu, że jest o wiele więcej czasu na to żeby tą sportową formę zbudować. Bo jak się ma latem trzy czy cztery tygodnie do pierwszego meczu to ciężko mówić w tym momencie o budowie czegokolwiek – podsumowuje Rafał Górak.
Bilans rundy wiosennej w wykonaniu piłkarzy GKS od sezonu 2007/08:
1. Wiosna 2013 ( trener Rafał Górak) 5 miejsce w tabeli wiosny, 17 meczów, 29 punktów, 8 zwycięstw, 5 remisów i 4 porażki, bramki 20-11.
2. Wiosna 2009 (trener Adam Nawałka) 4 miejsce w tabeli wiosny, 15 meczów, 27 punktów, 7 zwycięstw, 6 remisów, 2 porażki, bramki 14-10.
3. Wiosna 2015 (trener Artur Skowronek 8 meczów, 8 punktów, 2 zwycięstw, 2 remisy, 4 porażki, bramki 6-12; od 9 wiosennej kolejki trener Piotr Piekarczyk) 7 miejsce w tabeli wiosny, 15 meczów, 21 punktów, 6 zwycięstw, 3 remisy, 6 porażek, bramki 17-17.
4. Wiosna 2011 (trener Wojciech Stawowy) 10 miejsce w tabeli wiosny, 17 meczów, 21 punktów, 5 zwycięstw, 6 remisów, 6 porażek, bramki 23-26.
5. Wiosna 2008 (trener Piotr Piekarczyk 7 meczów, 9 punktów, 2 zwycięstwa, 3 remisy, 2 porażki, bramki 8-7; od 8 wiosennej kolejki trener Wojciech Osyra) 12 miejsce w tabeli wiosny, 15 meczów, 17 punktów, 4 zwycięstwa, 5 remisów, 6 porażek, bramki 13-16.
6. Wiosna 2012 (trener Rafał Górak) 15 miejsce w tabeli wiosny, 14 meczów, 16 punktów, 4 zwycięstwa, 4 remisy, 6 porażek, bramki 10-15.
7. Wiosna 2014 (trener Kazimierz Moskal) 16 miejsce w tabeli wiosny, 16 meczów, 14 punktów, 2 zwycięstwa, 8 remisów, 6 porażek, bramki 19-25.
8. Wiosna 2010 (trener Robert Moskal) 16 miejsce w tabeli wiosny, 15 meczów, 13 punktów, 3 zwycięstwa, 4 remisy, 8 porażek, bramki 10-18.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku