"GKS-y z Katowic i Jastrzębia to wciąż solidne marki"
09.04.2009
Chyba tylko najzagorzalsi kibice dwóch śląskich GKS-ów wierzyli, że ich zespoły w czterech kolejkach wiosny ani razu nie zaznają smaku porażki. Dobre rezultaty naszych dwóch I-ligowców zaskakują o tyle, że od zakończenia rundy jesiennej tak w Katowicach, jak i Jastrzębiu doszło do wielu zawirowań.
Dla Marcina Brosza, trenera Podbeskidzia Bielsko-Biała, taka sytuacja żadną niespodzianką jednak nie jest. - Proszę spojrzeć, jak uznani szkoleniowcy prowadzą te zespoły, jak wielu znanych zawodników tam występuje. To kluby z charakterem. Obydwa GKS-y mają wciąż swoją markę - przekonuje Brosz.
Inaczej na sprawę patrzy Piotr Rzepka. - Drużyny z Katowic i Jastrzębia wcale nie są lepszymi od nas. Różnica polega na tym, że oni zdobywają punkty, a my nie. Ich atutem jest boiskowe cwaniactwo, którego nam z kolei brakuje - zauważa opiekun opolskiej Odry. Bez tego elementu w lidze ani rusz...
Dla Marcina Brosza, trenera Podbeskidzia Bielsko-Biała, taka sytuacja żadną niespodzianką jednak nie jest. - Proszę spojrzeć, jak uznani szkoleniowcy prowadzą te zespoły, jak wielu znanych zawodników tam występuje. To kluby z charakterem. Obydwa GKS-y mają wciąż swoją markę - przekonuje Brosz.
Inaczej na sprawę patrzy Piotr Rzepka. - Drużyny z Katowic i Jastrzębia wcale nie są lepszymi od nas. Różnica polega na tym, że oni zdobywają punkty, a my nie. Ich atutem jest boiskowe cwaniactwo, którego nam z kolei brakuje - zauważa opiekun opolskiej Odry. Bez tego elementu w lidze ani rusz...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku