GKS-u perypetie z bramkarzami - trzech na pięciu kontuzjowanych!

09.08.2011
Niesamowicie wygląda sytuacja z bramkarzami GKS-u Katowice. Trzech z nich jest obecnie kontuzjowanych. Mimo obecności dwóch młodych, klub testuje Krzysztofa Kozika i... myśli o Ukraińcu!
- Niestety, los sprawił, że kilku chłopaków ma problemy ze zdrowiem - przyznaje Janusz Jojko. Trener katowickich bramkarzy przedstawia sytuację każdego z nich:

Andrzej Wiśniewski
- Dopadł go spory pech. Ledwo uporał się z barkiem, to znów został wyłączony z gry. Tak będzie jeszcze przez najbliższy miesiąc. Gdy wróci do treningów, będzie potrzebował jeszcze trochę czasu, by dojść do formy po tak długiej przerwie.

Jacek Gorczyca
- Pełnej diagnozy jeszcze nie mamy, ale na rozgrzewce w Grudziądzu "strzeliły" mu włókna. Na pewno będzie musiał odpocząć przynajmniej kilkanaście dni.

Witold Sabela
- Witek nieszczęśliwie upadł na treningu i stłukł kolano. Na tyle poważnie, że również wypadł na trzy tygodnie. Na dniach powinien jednak wrócić do pełni sił, bo już rozpoczął treningi.

Maciej Wierzbicki
- W Grudziądzu zagrał co najmniej poprawnie i nie mogę mieć do niego żadnych zastrzeżeń. A tym bardziej przy stracie bramki, bo nie miał szans na naprawę błędu kolegów z obrony.

Robert Hauffe
- To z pewnością utalentowany chłopak. Cały czas trenuje z nami i w ten sposób pobiera lekcje od bardziej doświadczonych kolegów. Do tego broni w zespole rezerw oraz juniorskim. A jak wiadomo, dla bramkarza najważniejsze jest, aby grać. Szczególnie w tym wieku.

Przyjdą nowi?
Klub od kilku dni testuje Krzysztofa Kozika, który ostatnio bronił w Piaście. - Zaliczył z nami kilka treningów i zagrał w sparingu rezerw. Do środy jeszcze mu się przyglądniemy i wówczas podejmiemy decyzję - mówi Jojko. Według informacji dziennika "Sport", jeśli katowiczanie nie zdecydują się na Kozika, mogą wrócić do tematu Ukraińca Oleksija Szlakotina z Zagłębia Sosnowiec, który podczas wcześniejszych testów przegrał rywalizację z Sabelą. Nie jest to jednak zbyt prawdopodobne, bowiem GKS-owi było wtedy trudno dojść do porozumienia z zawodnikiem.

źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również