GKS Tychy musi dzisiaj wygrać. Inaczej tytuł zdobędzie Sanok...

03.04.2014
- Jestem przekonany, że odwrócimy losy tej rywalizacji i już zapraszam na ostatnie spotkanie w sobotę - mówi przed szóstym spotkaniem finałowym Hokej Ligi Wojciech Matczak, szef hokejowej sekcji GKS-u Tychy.
Rywalizacja o tytuł mistrza Polski może się zakończyć już dzisiaj. W rywalizacji do czterech zwycięstw Ciarko PBS Bank Sanok wygrywa 3-2. Dzisiejsi gospodarze wyszli na prowadzenie we wtorek, gdy ograli tyszan na ich lodowisku.

- Chcąc osiągnąć sukces, trzeba być skoncentrowanym przez cały mecz, a nie tylko przez 20 minut. Mecz wymknął nam się spod kontroli i rywale wykorzystali nasze słabości. W play-offie trzeba ostrożnie robić krok po kroku, bo stres jest ogromny i można popełnić błędy. To już za nami. Po wczorajszym rozjeździe mieliśmy spotkanie w szatni i kolejny raz powiedzieliśmy sobie kilka mocnych słów. Teraz znów musimy być takim zespołem, jakim byliśmy w wygranym spotkaniu w Sanoku - komentuje Wojciech Matczak.

W dzisiejszym spotkaniu na pewno nie wystąpi Jarosław Rzeszutko, którego czeka półroczna przerwa w grze. To efekt zderzenia z Mike'em Dantonem, do jakiego doszło we wtorkowym spotkaniu. Hokeista czeka jeszcze na ostateczną diagnozę, ale już wiadomo, że z kolanem nie jest dobrze. Mimo to, tyszanie są pewni swego. - Jestem przekonany, że odwrócimy losy tej rywalizacji i już zapraszam na ostatnie spotkanie w sobotę - zapowiada Matczak.
źródło: SPORT

Przeczytaj również