GKS - Puszcza 1-1. GieKSa pierwszy raz zatrzymana przy Bukowej
05.10.2013
Wydarzenie
Po okresie wyraźniej przewagi GKS-u Katowice w końcowym kwadransie pierwszej połowy do głosu zaczęli dochodzić goście z Niepołomic. Na osiem minut przed przerwą, z piłką w pole karne gospodarzy wpadł Sebastian Janik i został podcięty przez Alana Czerwińskiego. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Uderzenie samego poszkodowanego z rzutu karnego obronił Łukasz Budziłek, ale wobec dobitki Janika był już bezradny...
Rozczarowanie
Nie najlepiej zaprezentowali się tego wieczoru piłkarze GKS-u Katowice, którzy stracili pierwsze w tym sezonie punkty przy Bukowej. Co prawda przez większość meczu wyraźnie przeważali i dochodzili do sytuacji, ale albo fatalnie pudłowali, albo na wysokości zadania stawał bramkarz, albo... nie trafiali w piłkę. Gospodarze mecz pewnie by przegrali, gdyby nie...
Bohater
...Janusz Gancarczyk. Doświadczony skrzydłowy wszedł na boisko po przerwie i krótko po tym wpisał się na listę strzelców. Po dograniu Tomasza Wróbla, "Garniol" wszedł w pole karne i strzałem z bardzo ostrego, bliskiego zeru kąta, skierował piłkę do siatki. Tym trafieniem uratował remis i honor GieKSy w dzisiejszym meczu. Katowiczanie po raz kolejny nie byli w stanie pokonać ekipy z Niepołomic.
Co ciekawego
- Piłkarze GieKSy na rozgrzewkę wyszli 40 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Chwilę wcześniej na murawie pojawili się bramkarze Puszczy. Przez kilka minut zawodnicy trenowali jednak w totalnej ciemności, bo przy Bukowej nie świeciły się reflektory.
- Na kwadrans przed pierwszym gwizdkiem sędziego, hałasu na sektorze 3. trybuny głównej narobili kibice z Niepołomic. W Katowicach z dopingiem na ustach pojawiło się bowiem... trzech kibiców Puszczy.
- W wyjściowym składzie GieKSy wybiegł Grzegorz Goncerz, który wrócił do pierwszej jedenastki po ponad czteromiesięcznej przerwie. Zagrał na nietypowej dla siebie pozycji, bo... w ataku.
- Zawodników Kazimierza Moskala wspierali z trybun hokeiści HC GKS Katowice, którzy wczoraj wygrali w hokejowych derbach Śląska z GKS-em Tychy.
- Tuż przed gwizdkiem na przerwę boisko opuścić musiał Ifeanyi Uwakwe, który doznał urazu walcząc o piłkę przed polem karnym GieKSy.
Po okresie wyraźniej przewagi GKS-u Katowice w końcowym kwadransie pierwszej połowy do głosu zaczęli dochodzić goście z Niepołomic. Na osiem minut przed przerwą, z piłką w pole karne gospodarzy wpadł Sebastian Janik i został podcięty przez Alana Czerwińskiego. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Uderzenie samego poszkodowanego z rzutu karnego obronił Łukasz Budziłek, ale wobec dobitki Janika był już bezradny...
Rozczarowanie
Nie najlepiej zaprezentowali się tego wieczoru piłkarze GKS-u Katowice, którzy stracili pierwsze w tym sezonie punkty przy Bukowej. Co prawda przez większość meczu wyraźnie przeważali i dochodzili do sytuacji, ale albo fatalnie pudłowali, albo na wysokości zadania stawał bramkarz, albo... nie trafiali w piłkę. Gospodarze mecz pewnie by przegrali, gdyby nie...
Bohater
...Janusz Gancarczyk. Doświadczony skrzydłowy wszedł na boisko po przerwie i krótko po tym wpisał się na listę strzelców. Po dograniu Tomasza Wróbla, "Garniol" wszedł w pole karne i strzałem z bardzo ostrego, bliskiego zeru kąta, skierował piłkę do siatki. Tym trafieniem uratował remis i honor GieKSy w dzisiejszym meczu. Katowiczanie po raz kolejny nie byli w stanie pokonać ekipy z Niepołomic.
Co ciekawego
- Piłkarze GieKSy na rozgrzewkę wyszli 40 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Chwilę wcześniej na murawie pojawili się bramkarze Puszczy. Przez kilka minut zawodnicy trenowali jednak w totalnej ciemności, bo przy Bukowej nie świeciły się reflektory.
- Na kwadrans przed pierwszym gwizdkiem sędziego, hałasu na sektorze 3. trybuny głównej narobili kibice z Niepołomic. W Katowicach z dopingiem na ustach pojawiło się bowiem... trzech kibiców Puszczy.
- W wyjściowym składzie GieKSy wybiegł Grzegorz Goncerz, który wrócił do pierwszej jedenastki po ponad czteromiesięcznej przerwie. Zagrał na nietypowej dla siebie pozycji, bo... w ataku.
- Zawodników Kazimierza Moskala wspierali z trybun hokeiści HC GKS Katowice, którzy wczoraj wygrali w hokejowych derbach Śląska z GKS-em Tychy.
- Tuż przed gwizdkiem na przerwę boisko opuścić musiał Ifeanyi Uwakwe, który doznał urazu walcząc o piłkę przed polem karnym GieKSy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku