GKS przegrał z Okocimskim, bo... "Może za łatwo odstawialiśmy nogi?"
20.03.2014
- Może za mało "podostrzyliśmy" grę? Może za łatwo odstawialiśmy nogi? Okocimski szedł na pełnej parze, dzięki czemu wygrywał wszystkie sytuacje stykowe. Wskutek tego gra nam się "łamała" - analizuje jeszcze raz sobotnie spotkanie Przemysław Pitry.
Czego jeszcze mogło zabraknąć? Pitry zapewnia, że nie koncentracji, przynajmniej w jego przypadku. - Byliśmy skoncentrowani i zmotywowani. W każdym razie przynajmniej mnie się tak wydawało. Owszem, Okocimski grał o życie, ale wszystko wskazywało na to, że nie powinien od nas wyjechać z żadną zdobyczą - mówi.
Katowiczanie jednak nie załamują się i przytaczają mecz w Nowym Sączu. - On pokazał, że możemy grać dobrze, a nawet bardzo dobrze. Byliśmy tam cały czas "pod grą", staraliśmy się grać piłką i rozrzucać ją na boki. W spotkaniu z Brzeskiem tych elementów zabrakło najbardziej - analizuje Pitry.
Czego jeszcze mogło zabraknąć? Pitry zapewnia, że nie koncentracji, przynajmniej w jego przypadku. - Byliśmy skoncentrowani i zmotywowani. W każdym razie przynajmniej mnie się tak wydawało. Owszem, Okocimski grał o życie, ale wszystko wskazywało na to, że nie powinien od nas wyjechać z żadną zdobyczą - mówi.
Katowiczanie jednak nie załamują się i przytaczają mecz w Nowym Sączu. - On pokazał, że możemy grać dobrze, a nawet bardzo dobrze. Byliśmy tam cały czas "pod grą", staraliśmy się grać piłką i rozrzucać ją na boki. W spotkaniu z Brzeskiem tych elementów zabrakło najbardziej - analizuje Pitry.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku