GKS ostatni raz wygrał z Arką cztery lata temu. "To zupełnie inne drużyny"

27.10.2012
Ostatni raz GKS Katowice pokonał Arkę w 2008 roku. Piłkarze Rafała Góraka powalczą w Gdyni nie tylko o punkty, ale również o odbudowanie nadszarpniętego ostatnimi trzema porażkami zaufania kibiców.
Z ówczesnego składu GieKSy w zespole pozostał już tylko strzegący wówczas bramki Jacek Gorczyca, dzisiaj kierownik drugiej drużyny GKS-u Katowice. Jednak różnice pomiędzy tymi meczami nie ograniczają się tylko do składów obu klubów. Przed czterema laty, do Katowic znad morza przyjeżdżał bijący się o awans do ekstraklasy, wicelider tabeli. Dzisiaj katowiczan podejmie drużyna zajmująca miejsce zaledwie w połowie ligowej tabeli i spisująca się w tym sezonie poniżej oczekiwań.

- To zupełnie różne drużyny. Wtedy Arka była naszpikowana grubymi nazwiskami, była drużyną, która szła na awans. Pamiętam tamten mecz, kiedy wygrywaliśmy już 2-0, a po chwili zrobiło się 2-2. Dodatkowo, w przerwie było istne oberwanie chmury  i druga połowa była meczem w wodzie, który  na szczęście udało nam się wygrać. Pamiętam to bardzo dobrze, bo przy każdym wznowieniu gry, Bartek Karwan podlatywał i wystawiał mi piłkę na „piątce”. Było to dla nas wszystkich bardzo fajne przeżycie, kolejkę wcześniej pokonaliśmy Śląsk Wrocław, a później Arkę, przy komplecie publiczności. Były to mecze, które przyciągały kibiców, mobilizując nas tym samym maksymalnie - wspomina Jacek Gorczyca.

Tym razem rywali dzieli tylko cztery punkty. Zarówno GKS, jak i Arka rozczarowują kibiców grą oraz miejscem w tabeli. Piłkarze obu zespołów mają zatem coś do udowodnienia swoim fanom oraz sobie samym Faworytem spotkania, ze względu na atut własnego boiska i wyższą zdobycz punktową będzie drużyna Petra Nemeca, jednak GieKSa nie jest bez szans. Gdynianie są w tym sezonie jedną z najmniej bramkostrzelnych drużyn, a dodatkowo będą musieli poradzić sobie bez pauzującego za kartki, najlepszego strzelca zespołu -  Marcusa da Silvy. Do składu GKS-u powraca natomiast, po zawieszeniu, najskuteczniejszy napastnik - Przemysław Pitry, który ma być największym atutem gości.

- Wraca Przemek Pitry, i on jest największy atutem drużyny. Wiadomo jak wyglądała gra GieKSy jak Przemek grał. Jest to kluczowy zawodnik zespołu i moim zdaniem będzie istotną postacią w tym spotkaniu - mówi Gorczyca

Przeciwników łączy ze sobą również sprawa bramkarzy. Zarówna Arka jak i GKS przegrały swoje ostatnie mecze po błędach golkiperów. Petr Nemec rozważa zmianę obsady bramki, natomiast Maciej Wierzbicki, mimo ostatniego błędu, wydaje się być pewniakiem w składzie GKS-u.

- Jeśli Maciek zagra, to spokojnie poradzi sobie. Znam go doskonale, to jest bramkarz, który potrafi szybciutko pozbierać się psychicznie. Wierzę w to, że poradzi sobie z rywalami spokojnie - dodaje były bramkarz GieKSy.

Arka Gdynia - GKS Katowice
sobota, 19:45
Sędzia Krzysztof Jakubik (Siedlce).
autor: Kamil Kozakowski

Przeczytaj również