GKS osłabiony przed meczem z Miedzią. "Ale i tak postaramy się wygrać..."
Z kontuzjami zmaga się dwóch piłkarzy GKS-u Katowice. Mowa o Kamilu Cholerzyńskim oraz Janie Beliancinie. Uraz tego pierwszego nie jest taki poważny jak zdawało się na początku. "Kufel" wznowił już treningi i z każdym dniem czuje się lepiej. Z Miedzią jednak jeszcze nie zagra. Gorzej natomiast wygląda sytuacja zdrowotna Beliancina. Po badaniach, które przeszedł okazało się, że przywodziciel długi jest zerwany natomiast naderwany jest przywodziciel krótki. To wyklucza piłkarza z treningów około sześć tygodni.
GKS przystąpi zatem do meczu z Miedzią osłabiony, ale to wcale nie znaczy, że nastroje w drużynie z Katowic nie są bojowe. Na kolejne, czwarte już, zwycięstwo z rzędu liczy Maciej Wierzbicki, bramkach GieKSy. - Myślę, że kibice mogą spodziewać się ciekawego spotkania. Miejmy nadzieję, że będzie puszczał tylko bramkarz Miedzi. Natomiast jestem przekonany, że jakaś bramka dla nas padnie i zdobędziemy kolejne 3 punkty - uśmiecha się piłkarz.
- Mam nadzieję, że tę zwycieską passę uda się podtrzymać. Teraz przyjeżdża Miedź Legnica chyba najlepszy z dotychczasowych rywali w tej serii zwycięstw. Czeka nas więc trudne zadanie - mówi "Wierzba".