GKS nie ma kim straszyć, dlatego wciąż szuka napastnika

20.02.2010
Sparing z Odrą Wodzisław odarł okrycie z wszystkich mankamentów GKS-u Katowice. - Ale nie boję się tej I ligi. Za dwa tygodnie ten zespół będzie wyglądał inaczej - zapewnia trener Robert Moskal.
Choć katowiczanie stracili aż cztery bramki, to ich szkoleniowiec głównego problemu doszukuje się w przodzie. - Nie mamy kim straszyć - tłumaczy Moskal. - Po odejściu kilku wartościowych napastników z przodu jesteśmy słabiutcy. Mamy chłopaków z A-klasy, którzy dostają szkołę życia.

Jednocześnie zapowiada, że przy Bukowej zostanie Michał Nowak z Dalinu Myślenice, a klub wciąż szuka nowego zawodnika do ataku.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również