GKS myśli o Plizdze i Kaliciaku? "W każdej plotce jest ziarnko prawdy"

11.06.2010
Na transferowej giełdzie w kontekście GKS-u Katowice padają kolejne nazwiska. W tym byłych graczy klubu: Dawida Plizgi (Zagłębie Lubin) i Krzysztofa Kaliciaka (Cracovia). Czy słusznie?
Plizga zapewnia, że o zainteresowaniu z Bukowej nie słyszał. - Choć w każdej plotce jest jakieś ziarnko prawdy - stwierdza. Pytanie jednak, czy byłby w ogóle zainteresowany grą w I lidze? - Jeśli pyta pan o to, czy przyjąłbym ofertę GKS-u, gdybym taką dostał, to odpowiem, że nie wiem. Z drugiej strony, pamiętajmy, że spadałem z GieKSą z ekstraklasy, dlatego powrót z klubem na salony leży w mojej gestii - podkreśla 25-latek, który ma w Lubinie jeszcze rok kontraktu.

2,5-roczna umowa wiąże z kolei w Cracovii innego z byłych zawodników GKS-u, Krzysztofa Kaliciaka. O szanse na ewentualny powrót 24-latka zapytaliśmy jego menedżera, Pawła Zimonczyka. - W tej chwili tematu odejścia Kaliciaka nie ma. W Cracovii jest nowy trener, więc wszyscy zaczynają z czystymi kartami. Gdyby jednak okazało się po - powiedzmy - pierwszym obozie przygotowawczym trener Ulatowski Krzyśka w zespole nie widzi, to wtedy opcja wypożyczenia lub nawet transferu definitywnego może się pojawić - komentuje Zimonczyk.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również