GKS ma gotową kadrę. Górak: Spróbuję ustawić drużynę ofensywnie
03.07.2011
Nazwiska byłych piłkarzy Ruchu Radzionków i GKS-u Tychy w kadrze na Węgry nie dziwią. Ich testy w Katowicach były formalnością, bo przecież Górak zna ich dobrze z okresu swojej pracy w obu klubach. Witold Sabela, Mateusz Zachara, Omar El-Zein i Bartosz Sobotka takiego "handicapu" nie mieli, ale oni również nie muszą już martwić się o pozytywną opinię Góraka.
- Miałem tylko kilka dni na obserwacje, ale to wystarczyło, by ich dobrze poznać. Skoro jadą z nami na obóz, to znaczy, że jestem na nich zdecydowany - oznajmia szkoleniowiec I-ligowca z Bukowej. - Czy będą jeszcze jakieś wzmocnienia? Te zawsze można wykonać, ale trzeba być w tym racjonalnym. Może jeszcze pojawi się jakieś jedno nazwisko… - dodaje.
Sztab szkoleniowy ma więc prawie gotowy pomysł na drużynę. Teraz wszystko leży w rękach działaczy GKS-u, którzy muszą z wybranymi przez trenerów, nowymi piłkarzami podpisać kontrakty. Przypomnijmy, że parafkę pod umową może złożyć również Rafał Sadowski. Jego transfer definitywny wciąż jest w fazie negocjacji.
Kadra GKS-u Katowice na zgrupowanie w Budapeszcie
Skoro w kadrze katowiczan nie ma już wielu niewiadomych, jakiej gry GKS-u można spodziewać się w najbliższych rozgrywkach? - Spróbuję ustawić drużynę ofensywnie - zapowiada Górak, który w tym celu nie będzie musiał rozglądać się za kolejnymi wzmocnieniami przedniej formacji. - Moim zdaniem mamy wystarczającą liczbę napastników. Dla mnie Przemysław Pitry, choć ostatnio występował też na innych pozycjach, to zawodnik przede wszystkim grający w ataku - podkreśla.
Sporo czasu podczas węgierskich przygotowań katowiczanie poświęcą na trening mentalny. - Chciałbym, żebyśmy byli zespołem, który będzie miał charakter i jakość. Jeśli będziemy prowadzić, to musimy utrzymać to prowadzenie do końca meczu. Jeśli będziemy przegrywać, to musimy odwrócić losy meczu. W każdym meczu musi nas interesować zwycięstwo - kończy Górak.
- Miałem tylko kilka dni na obserwacje, ale to wystarczyło, by ich dobrze poznać. Skoro jadą z nami na obóz, to znaczy, że jestem na nich zdecydowany - oznajmia szkoleniowiec I-ligowca z Bukowej. - Czy będą jeszcze jakieś wzmocnienia? Te zawsze można wykonać, ale trzeba być w tym racjonalnym. Może jeszcze pojawi się jakieś jedno nazwisko… - dodaje.
Sztab szkoleniowy ma więc prawie gotowy pomysł na drużynę. Teraz wszystko leży w rękach działaczy GKS-u, którzy muszą z wybranymi przez trenerów, nowymi piłkarzami podpisać kontrakty. Przypomnijmy, że parafkę pod umową może złożyć również Rafał Sadowski. Jego transfer definitywny wciąż jest w fazie negocjacji.
Kadra GKS-u Katowice na zgrupowanie w Budapeszcie
Skoro w kadrze katowiczan nie ma już wielu niewiadomych, jakiej gry GKS-u można spodziewać się w najbliższych rozgrywkach? - Spróbuję ustawić drużynę ofensywnie - zapowiada Górak, który w tym celu nie będzie musiał rozglądać się za kolejnymi wzmocnieniami przedniej formacji. - Moim zdaniem mamy wystarczającą liczbę napastników. Dla mnie Przemysław Pitry, choć ostatnio występował też na innych pozycjach, to zawodnik przede wszystkim grający w ataku - podkreśla.
Sporo czasu podczas węgierskich przygotowań katowiczanie poświęcą na trening mentalny. - Chciałbym, żebyśmy byli zespołem, który będzie miał charakter i jakość. Jeśli będziemy prowadzić, to musimy utrzymać to prowadzenie do końca meczu. Jeśli będziemy przegrywać, to musimy odwrócić losy meczu. W każdym meczu musi nas interesować zwycięstwo - kończy Górak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku