GKS - Korona 1-0. Ostatni sprawdzian katowiczan udany

28.07.2012
Forma GKS-u Katowice przed startem rozgrywek I-ligowych może cieszyć. Podopieczni Rafała Góraka, po bramce Adriana Napierały pokonali Koronę Kielce i po raz drugi okazali się lepsi od zespołu z ekstraklasy.
Gdyby katowiczanie mieli formę strzelecką Sylwii Bogackiej, zwycięstwo byłoby jeszcze okazalsze. Już na samym początku na listę strzelców mógł się wpisać Przemysław Pitry, najlepszy strzelec drużyny w letnich sparingach. Sytuacji katowiczanie stworzyli sobie jeszcze kilka. Podkreślić należy, że w pierwszej połowie wystąpili jedynie ci zawodnicy, którzy już poprzedni sezon spędzili przy Bukowej.

W drugiej części na placu gry zaczęli pojawiać się zawodnicy, którzy nie mają kontraktów z GKS-em, co momentami objawiało się brakiem zgrania. Jedyna bramka padła po akcji piłkarzy dobrze kibicom znanym. Z rzutu wolnego dośrodkował Dominik Kruczek (dobrze prezentuje się tego lata), a w polu karnym głową piłkę do siatki skierował Adrian Napierała.

Trener Rafał Górak był zadowolony z postawy swoich zawodników. - Ale trzeba podkreślić, że Korona jest na innym etapie przygotowań. Oni ligę zaczną później - zaznaczył szkoleniowiec. W sparingu nie zaprezentowali się Wojciech Łobodziński, Maciej Iwański oraz Grzegorz Fonfara. Nie oznacza to jednak, że ci gracze nie wzmocnią GKS-u. - Działacze zapewniają mnie, że rozmowy trwają - powiedział Górak.

Spośród testowanych zawodników największe brawa od kibiców zebrał Eduardo, który już chwilę po wejściu na murawę popisał się solową akcją. Skrzydłowy stoczył kilka pojedynków z zawodnikami Korony, z których niestety nie było wielkiego pożytku. Ale ambicji Brazylijczykowi odmówić nie można.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również