GKS Katowice zwiększył konkurencję. Czy przełoży się to na wyniki?

08.03.2013
GKS Katowice w końcu miał spokojny okres przygotowawczy. Piłkarze z Bukowej nie musieli już się martwić pieniędzmi, a sztab szkoleniowy mógł pozwolić sobie na wzmocnienia.
W rundzie jesiennej bramkarze nie byli najjaśniejszymi punktami zespołu z Bukowej. - Zgodnie z niepisaną zasadą, w całej rundzie bramkarz ma "wybronić" dwa mecze, czyli sześć punktów. Jesienią, niestety, żadnemu z naszych chłopaków to się nie udało. Zobaczymy, co będzie teraz, po zwiększeniu konkurencji przez przyjście Łukasza Budziłka - mówi Rafał Górak.

Również i napastnikom doszedł konkurent. - Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby podwoił swój dorobek i skończył z 20 bramkami na koncie. Mam nadzieję, że zwiększenie rywalizacji wśród napastników podziała dopingująco na wszystkich. Siedem goli Denissa Rakelsa w sparingach to - wierzę - dobra prognoza na wiosnę. Żenia Radionow co prawda taki skuteczny nie był, za to ma wielką łatwość w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich. To też ważne - podkreśla trener GieKSy.
źródło: SPORT

Przeczytaj również