GKS Katowice znalazł nowego bramkarza. Kto zrobi mu miejsce?

30.11.2010
Marek Pączek, ostatnio golkiper Cracovii, zagra w GieKSie. - To piłkarz stosunkowo mało znany, ale na tym polega sztuka - sprawić, aby ktoś taki stał się rozpoznawalny - mówi Wojciech Stawowy.
Przez całą rundę jesienną w GKS-ie Katowice szukali optymalnego rozwiązania między słupkami. I wychodzi na to, że nie znaleźli... I-ligowiec sprowadzi bowiem Marka Pączka, który ostatnimi czasy trenował już z zespołem z Bukowej. - Od stycznia będzie naszym zawodnikiem - potwierdza trener Wojciech Stawowy. - Wszystko jest już dogadane - dopowiada dyrektor sportowy Piotr Stach.

Kim jest Pączek? To 25-latek, jeszcze niedawno piłkarz ekstraklasowej Cracovii (tam zetknął się ze Stawowym), choć nigdy nie udało mu się w jej barwach wystąpić w meczu ligowym. Grywał co najwyżej w rozgrywkach pucharowych: Pucharze Polski i Pucharze Ekstraklasy. Stawowego to jednak nie zraża. Ba, na tym transferze bardzo mu zależało...

- Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że Marek ma słabe warunki fizyczne (182 cm wzrostu - przyp. red.), ale ja wiem, że to piłkarz, który skutecznie zwiększy rywalizację o miejsce w naszej bramce. Dobrze gra na linii, jest szybki. A że mało znany? Na tym właśnie polega sztuka - sprawić, aby ktoś nieznany stał się rozpoznawalny - stwierdza trener GKS-u.

Transfer Pączka oznacza też najprawdopodobniej, że jeden dwóch młodych golkiperów GieKSy - Maciej Wierzbicki lub Andrzej Wiśniewski - zostanie wypożyczony. - Postawimy warunek: zawodnik musi dwa razy w tygodniu trenować z Rafałem Skórskim, naszym trenerem bramkarzy, bo w żadnym wypadku nie będziemy mieli zamiaru stracić go z oczu. Chodzi po prostu o to, żeby się ogrywał, a potem do nas wrócił - tłumaczy Stawowy.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również