GKS Katowice z pierwszymi punktami. Pawełek bohaterem
28.07.2018
W wyjściowym składzie GieKSy nastąpiły trzy zmiany w porównaniu do spotkania z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Linia obrony nie zmieniła się, ale w pomocy grali Kacper Tabiś i Grzegorz Piesio. W ataku z kolei pojawił się Daniel Rumin, dla którego był to pierwszy mecz w katowickich barwach od pierwszej minuty. Pierwszy i od razu okraszony golem. Przed przerwą GKS stworzył sobie praktycznie jedną akcję, ale za to skuteczną. Najpierw Piesio świetnie zagrał do Damiana Michalika, a ten prostopadłą piłką podał do młodego napastnika, który precyzyjnie uderzył, nie dając większych szans bramkarzowi łodzian.
Gospodarze sami są sobie winni - jeszcze przy stanie 0:0 mieli kilka dobrych okazji do zdobycia gola. Najpierw - po błędzie Simona Kupeca - sam na sam z Mariuszem Pawełkiem był Patryk Bryła, ale nie trafił w bramkę. W kolejnej sytuacji bramkarz GKS-u musiał interweniować po ładnym uderzeniu Artura Bogusza z kilkunastu metrów. Groźnie było też po rzucie rożnym - Pawełek wypiąstkował piłkę, ale ta spadła pod nogi Bryły. Jego strzał bramkarz GieKSy odbił, a dobitkę Piotra Pyrdoła zablokował Wojciech Lisowski.
W drugiej połowie GieKSa musiała skupić się na obronie prowadzenia, bo to miejscowi częściej - choć często nieporadnie - atakowali. Znów napracować się musiał Pawełek, m.in. po próbach byłego piłkarza katowiczan, Bartłomieja Kalinkowskiego. Pomocnik ŁKS-u trzykrotnie strzelał - za pierwszym razem został zablokowany przez obrońcę, a dobitkę obronił wspomniany Pawełek. Kilka minut później ten sam zawodnik znów spróbował z kilku metrów, ale ponownie nie zdołał pokonać wyrastającego na bohatera spotkania 37-latka.
GieKSa dowiozła prowadzenie do końca i zgarnęła pierwsze punkty w tym sezonie.
ŁKS Łódź - GKS Katowice 0:1 (0:1)
0:1 - Rumin, 34'
ŁKS: Kołba - Grzesik, Rozwandowicz, Juraszek, Bogusz - Bryła (61' Ramirez), Gamrot (78' Wojowski), Kalinkowski, Łuczak, Pyrdoł (46' Kostyrka) - Radionow. Trener: Kazimierz Moskal.
GKS: Pawełek - Lisowski, Kamiński, Remisz, Kupec - Błąd, Poczobut, Michalik, Tabiś (78' Słomka), Piesio (60' Kurowski) - Rumin (69' Bronisławski). Trener: Jacek Paszulewicz.
Żółte kartki: Juraszek - Lisowski, Poczobut.
Sędziował Robert Marciniak.
Gospodarze sami są sobie winni - jeszcze przy stanie 0:0 mieli kilka dobrych okazji do zdobycia gola. Najpierw - po błędzie Simona Kupeca - sam na sam z Mariuszem Pawełkiem był Patryk Bryła, ale nie trafił w bramkę. W kolejnej sytuacji bramkarz GKS-u musiał interweniować po ładnym uderzeniu Artura Bogusza z kilkunastu metrów. Groźnie było też po rzucie rożnym - Pawełek wypiąstkował piłkę, ale ta spadła pod nogi Bryły. Jego strzał bramkarz GieKSy odbił, a dobitkę Piotra Pyrdoła zablokował Wojciech Lisowski.
W drugiej połowie GieKSa musiała skupić się na obronie prowadzenia, bo to miejscowi częściej - choć często nieporadnie - atakowali. Znów napracować się musiał Pawełek, m.in. po próbach byłego piłkarza katowiczan, Bartłomieja Kalinkowskiego. Pomocnik ŁKS-u trzykrotnie strzelał - za pierwszym razem został zablokowany przez obrońcę, a dobitkę obronił wspomniany Pawełek. Kilka minut później ten sam zawodnik znów spróbował z kilku metrów, ale ponownie nie zdołał pokonać wyrastającego na bohatera spotkania 37-latka.
GieKSa dowiozła prowadzenie do końca i zgarnęła pierwsze punkty w tym sezonie.
ŁKS Łódź - GKS Katowice 0:1 (0:1)
0:1 - Rumin, 34'
ŁKS: Kołba - Grzesik, Rozwandowicz, Juraszek, Bogusz - Bryła (61' Ramirez), Gamrot (78' Wojowski), Kalinkowski, Łuczak, Pyrdoł (46' Kostyrka) - Radionow. Trener: Kazimierz Moskal.
GKS: Pawełek - Lisowski, Kamiński, Remisz, Kupec - Błąd, Poczobut, Michalik, Tabiś (78' Słomka), Piesio (60' Kurowski) - Rumin (69' Bronisławski). Trener: Jacek Paszulewicz.
Żółte kartki: Juraszek - Lisowski, Poczobut.
Sędziował Robert Marciniak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku