GKS Katowice - Radzionków 2-1. Strzał z woleja zapewnia zwycięstwo
09.02.2011
Spotkanie w obu połowach toczyło się według podobnego scenariusza. To GieKSa więcej utrzymywała się przy piłce, a piłkarze z Radzionkowa nastawili się na grę z kontry. Jedyna bramka dla Ruchu padła jednak nie po szybkiej kontrze, a po błędzie Marka Pączka, który z "piątki" wybił piłkę wprost pod nogi Dawida Jarki, który bez problemu umieścił piłkę w siatce.
W pierwszej części gry katowiczanie mieli tylko jedną dobrą szansę na strzelenie gola. Strzał z pięciu metrów Michała Zielińskiego zatrzymał, wypożyczony z Górnika Zabrze, Łukasz Skorupski.
W drugiej połowie obraz gry nie zmieniał się, aż do momentu wejścia na boisko młodego Bartosza Sobotki. Pomocnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a na słowa uznania zasłużył zwłaszcza za drugie trafienie. W ostatniej minucie spotkania przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzałem z woleja pokonał Marcina Suchańskiego.
Po przerwie swoje szanse mieli też piłkarze z Radzionkowa. Dobrze bronił jednak Andrzej Wiśniewski, któremu w jednej sytuacji pomógł słupek.
O godzinie 14:30 GKS Katowice rozegra drugi mecz kontrolny - tym razem przeciwnikiem I-ligowca będzie Hutnik Kraków.
W pierwszej części gry katowiczanie mieli tylko jedną dobrą szansę na strzelenie gola. Strzał z pięciu metrów Michała Zielińskiego zatrzymał, wypożyczony z Górnika Zabrze, Łukasz Skorupski.
W drugiej połowie obraz gry nie zmieniał się, aż do momentu wejścia na boisko młodego Bartosza Sobotki. Pomocnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a na słowa uznania zasłużył zwłaszcza za drugie trafienie. W ostatniej minucie spotkania przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzałem z woleja pokonał Marcina Suchańskiego.
Po przerwie swoje szanse mieli też piłkarze z Radzionkowa. Dobrze bronił jednak Andrzej Wiśniewski, któremu w jednej sytuacji pomógł słupek.
O godzinie 14:30 GKS Katowice rozegra drugi mecz kontrolny - tym razem przeciwnikiem I-ligowca będzie Hutnik Kraków.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku