GKS Katowice - Radzionków 1-1. I tylko Marian Janoszka się cieszy...
23.04.2011
Wydarzenie
Podręcznikowo rozprowadzony atak Ruchu, który rozwiązał "worek z bramkami". Dobrze rozgrywający piłkę Tomasz Foszmańczyk urwał się pomocnikom GKS-u i genialnym podaniem obsłużył Adriana Świątka. Napastnik wypożyczony z Górnika Zabrze wpakował piłkę pod poprzeczkę. Podobnych akcji Ruch przeprowadził kilka. Zabrakło jednak ostatniego podania bądź decyzji o strzale.
Bohater
Tomasz Hołota. Świetnie wszedł w drugą połowę meczu. Pierwszy pojedynek przegrał z Łukaszem Skorupskim, ale jego druga próba przyniosła wyrównanie. Bramkarz Ruchu nie dosięgnął piłki po jego soczystym strzale. Hołota nieźle radził sobie też w środku pola.
Rozczarowanie
Skuteczność "Cidrów" w pierwszej połowie. Na przerwę zawodnicy z Radzionkowa powinni prowadzić 2-3 bramkami. Miłosz Przybecki minął Jacka Gorczycę, lecz nie posłał piłki lewą nogą do pustej bramki. Próbował przełożyć ją sobie na lepszą nogę... Bramkarz GKS-u "wypluł" piłkę po uderzeniu Dawida Jarki, lecz zrehabilitował się broniąc dobitkę Piotra Rockiego. Jeszcze lepszą okazję miał Adrian Świątek, który miał przed sobą całą bramkę i musiał tylko dobrze dostawić nogę.
Co ciekawego
- Niemal przez cały mecz obrażany był Piotr Rocki. Kibice w Katowicach nie zapomnieli mu zachowania w meczu sprzed... sześciu lat, kiedy przyjechał na Bukową jako zawodnik Odry Wodzisław. Doświadczony napastnik nasłuchał się bluzg słownych. Zobaczył też transparent ze swoim nazwiskiem. Natomiast ogromną radość wywołała decyzja arbitra o ukaraniu Rockiego żółtą kartką.
- Adrian Świątek dowiedział się w tym meczu, jak czuło się wielu piłkarzy ekstraklasowych, którzy oberwali łokciem od Wojciecha Szali. Napastnik Ruchu nie miał dziś łatwego życia.
- Pierwszy raz tej wiosny na I-ligowych boiskach pokazał się Michał Zieliński. Napastnik GKS-u wszedł z ławki rezerwowych na końcowe minuty.
- "Zza płotu piro wam odpowiada" - transparent tej treści, podświetlany racami, kibice GKS-u zawiesili na ogrodzeniu stadionu, co stworzyło bardzo przyjemną atmosferę przy Bukowej.
- Na trybunach nie zabrakło Mariana Janoszki, byłego piłkarza obu klubów. "Ecik" bardziej kibicował Ruchowi, ale wynik 1-1 pewnie też przyjął z zadowoleniem.
- Przed I-ligowym meczem na płycie głównej odbyło się spotkanie 10-latków z obu klubów. Lepsi okazali się młodzi piłkarze "GieKSy", którzy wygrali z "Cidrami" 7-3.
Podręcznikowo rozprowadzony atak Ruchu, który rozwiązał "worek z bramkami". Dobrze rozgrywający piłkę Tomasz Foszmańczyk urwał się pomocnikom GKS-u i genialnym podaniem obsłużył Adriana Świątka. Napastnik wypożyczony z Górnika Zabrze wpakował piłkę pod poprzeczkę. Podobnych akcji Ruch przeprowadził kilka. Zabrakło jednak ostatniego podania bądź decyzji o strzale.
Bohater
Tomasz Hołota. Świetnie wszedł w drugą połowę meczu. Pierwszy pojedynek przegrał z Łukaszem Skorupskim, ale jego druga próba przyniosła wyrównanie. Bramkarz Ruchu nie dosięgnął piłki po jego soczystym strzale. Hołota nieźle radził sobie też w środku pola.
Rozczarowanie
Skuteczność "Cidrów" w pierwszej połowie. Na przerwę zawodnicy z Radzionkowa powinni prowadzić 2-3 bramkami. Miłosz Przybecki minął Jacka Gorczycę, lecz nie posłał piłki lewą nogą do pustej bramki. Próbował przełożyć ją sobie na lepszą nogę... Bramkarz GKS-u "wypluł" piłkę po uderzeniu Dawida Jarki, lecz zrehabilitował się broniąc dobitkę Piotra Rockiego. Jeszcze lepszą okazję miał Adrian Świątek, który miał przed sobą całą bramkę i musiał tylko dobrze dostawić nogę.
Co ciekawego
- Niemal przez cały mecz obrażany był Piotr Rocki. Kibice w Katowicach nie zapomnieli mu zachowania w meczu sprzed... sześciu lat, kiedy przyjechał na Bukową jako zawodnik Odry Wodzisław. Doświadczony napastnik nasłuchał się bluzg słownych. Zobaczył też transparent ze swoim nazwiskiem. Natomiast ogromną radość wywołała decyzja arbitra o ukaraniu Rockiego żółtą kartką.
- Adrian Świątek dowiedział się w tym meczu, jak czuło się wielu piłkarzy ekstraklasowych, którzy oberwali łokciem od Wojciecha Szali. Napastnik Ruchu nie miał dziś łatwego życia.
- Pierwszy raz tej wiosny na I-ligowych boiskach pokazał się Michał Zieliński. Napastnik GKS-u wszedł z ławki rezerwowych na końcowe minuty.
- "Zza płotu piro wam odpowiada" - transparent tej treści, podświetlany racami, kibice GKS-u zawiesili na ogrodzeniu stadionu, co stworzyło bardzo przyjemną atmosferę przy Bukowej.
- Na trybunach nie zabrakło Mariana Janoszki, byłego piłkarza obu klubów. "Ecik" bardziej kibicował Ruchowi, ale wynik 1-1 pewnie też przyjął z zadowoleniem.
- Przed I-ligowym meczem na płycie głównej odbyło się spotkanie 10-latków z obu klubów. Lepsi okazali się młodzi piłkarze "GieKSy", którzy wygrali z "Cidrami" 7-3.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku