GKS Katowice - Olimpia 3-1. Z "Orzechem" w górę tabeli
10.05.2015
Wydarzenie
Po trzech meczach przy Bukowej bez wygranej - i nawet bez zdobytej bramki - GKS zdołał się przełamać. Odkąd drużynę przejął Piotr Piekarczyk, ekipa z Katowic wygrała drugie spotkanie z rzędu i awansowała na piątą pozycję w tabeli. Jest to pierwsza wygrana GieKSy na własnym obiekcie od 14 marca.
Bohater
Bramki nie strzelił, ale sporo napracował się Grzegorz Goncerz, dla którego był to pierwszy mecz od pierwszej minuty po wyleczeniu kontuzji. "Gonzo" wywalczył rzut rożny, po którym gola zdobył Mateusz Kamiński, podawał do Aleksandra Januszkiewicza przy trzecim trafieniu gospodarzy. Często nękał obronę rywala oddał kilka strzałów.
Rozczarowanie
Denis Popović jest jednym z najlepszych zawodników I ligi. Zdobył w tym sezonie sześć bramek, zaliczył 11 asyst. Dzisiaj był niewidoczny, nie stworzył żadnej sytuacji swoim kolegom. Od piłkarzy, którzy przymierzani są do ekstraklasy, mamy prawo wymagać znacznie więcej.
Co ciekawego?
- Adrian Frańczak zrekompensował kibicom bardzo nudną pierwszą połowę i tuż przed przerwą popisał się świetnym uderzeniem z lewej nogi zza pola karnego. Piłka wpadła idealnie w "okienko", bramkarz był bez szans. Co ciekawe, Frańczak to były zawodnik Olimpii.
- Kilka minut po wznowieniu gry, Goncerz oddał dobry strzał pod poprzeczkę. Bramkarz zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Gospodarze zdołali wykorzystać ten stały fragment gry - po dośrodkowaniu Rafała Pietrzaka, głową celnie uderzył Mateusz Kamiński, podwyższając prowadzenie GKS-u.
- Samobój, czy gol Bartosza Jarocha? Chwilę po trafieniu Kamińskiego, z prawego skrzydła dośrodkował Marcin Kaczmarek. Obrońca Olimpii uderzył głową, piłka odbiła się od Przemysława Pitrego i wpadła do bramki. Był to pierwszy celny strzał gości w tym spotkaniu...
- Już w doliczonym czasie gry ładną bramkę zdobył Aleksander Januszkiewicz - wbiegł w pole karne, ograł rywala i uderzył po ziemi, tuż przy słupku.
- Już przy stanie 3-1, zawodnik Olimpii trafił piłką w słupek.
- Dwie zmiany w wyjściowym składzie GKS-u - gotowi na grę od pierwszej minuty byli Łukasz Pielorz i Grzegorz Goncerz.
- Po raz pierwszy w tym roku w bramce Olimpii stał Bartosz Fabiniak. To dobra informacja dla katowiczan bowiem Michał Wróbel źle się przy Bukowej kojarzy...
- Na trybunach był Leszek Ojrzyński, który jest przymierzany do roli pierwszego trenera GKS-u.
- Gdy sędzia rozpoczynał spotkanie, na trybunach była garstka kibiców. Nie była to jakaś forma protestu - awarii uległy kołowrotki na stadionie, przez co wejście na obiekt trwało bardzo długo. Pojawiła się nawet informacja, że mecz może zostać opóźniony o godzinę.
- Razem z zawodnikami Olimpii przyjechała klubowa maskotka - GieKSik. Razem ze swoim katowickim imiennikiem wziął udział w konkursie rzutów karnych.
GKS Katowice - Olimpia Grudziądz 3-1 (1-0)
1-0 - Frańczak, 43 min
2-0 - Kamiński, 52 min
2-1 - Jaroch, 57 min
3-1 - Januszkiewicz, 90 min
GKS: Dobroliński - Frańczak, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak - Leimonas, Pielorz - Czerwiński (82. Januszkiewicz), Pitry (87. Duda), Wołkowicz (90. Petasz) - Goncerz. Trener: Piotr Piekarczyk.
Olimpia: Fabiniak - Jaroch, Zalepa, Piter-Buczko, Banasiak - Łabędzki (56. Kurowski) - Szczot (61. Skórecki), Popović, Smoliński (82. Aleksander), Kaczmarek - Cieśliński. Trener: Jacek Paszulewicz.
Żółte kartki: Pietrzak, Duda, Januszkiewicz - Popović, Kurowski.
Sędziował Piotr Idzik (Poznań).
Po trzech meczach przy Bukowej bez wygranej - i nawet bez zdobytej bramki - GKS zdołał się przełamać. Odkąd drużynę przejął Piotr Piekarczyk, ekipa z Katowic wygrała drugie spotkanie z rzędu i awansowała na piątą pozycję w tabeli. Jest to pierwsza wygrana GieKSy na własnym obiekcie od 14 marca.
Bohater
Bramki nie strzelił, ale sporo napracował się Grzegorz Goncerz, dla którego był to pierwszy mecz od pierwszej minuty po wyleczeniu kontuzji. "Gonzo" wywalczył rzut rożny, po którym gola zdobył Mateusz Kamiński, podawał do Aleksandra Januszkiewicza przy trzecim trafieniu gospodarzy. Często nękał obronę rywala oddał kilka strzałów.
Rozczarowanie
Denis Popović jest jednym z najlepszych zawodników I ligi. Zdobył w tym sezonie sześć bramek, zaliczył 11 asyst. Dzisiaj był niewidoczny, nie stworzył żadnej sytuacji swoim kolegom. Od piłkarzy, którzy przymierzani są do ekstraklasy, mamy prawo wymagać znacznie więcej.
Co ciekawego?
- Adrian Frańczak zrekompensował kibicom bardzo nudną pierwszą połowę i tuż przed przerwą popisał się świetnym uderzeniem z lewej nogi zza pola karnego. Piłka wpadła idealnie w "okienko", bramkarz był bez szans. Co ciekawe, Frańczak to były zawodnik Olimpii.
- Kilka minut po wznowieniu gry, Goncerz oddał dobry strzał pod poprzeczkę. Bramkarz zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Gospodarze zdołali wykorzystać ten stały fragment gry - po dośrodkowaniu Rafała Pietrzaka, głową celnie uderzył Mateusz Kamiński, podwyższając prowadzenie GKS-u.
- Samobój, czy gol Bartosza Jarocha? Chwilę po trafieniu Kamińskiego, z prawego skrzydła dośrodkował Marcin Kaczmarek. Obrońca Olimpii uderzył głową, piłka odbiła się od Przemysława Pitrego i wpadła do bramki. Był to pierwszy celny strzał gości w tym spotkaniu...
- Już w doliczonym czasie gry ładną bramkę zdobył Aleksander Januszkiewicz - wbiegł w pole karne, ograł rywala i uderzył po ziemi, tuż przy słupku.
- Już przy stanie 3-1, zawodnik Olimpii trafił piłką w słupek.
- Dwie zmiany w wyjściowym składzie GKS-u - gotowi na grę od pierwszej minuty byli Łukasz Pielorz i Grzegorz Goncerz.
- Po raz pierwszy w tym roku w bramce Olimpii stał Bartosz Fabiniak. To dobra informacja dla katowiczan bowiem Michał Wróbel źle się przy Bukowej kojarzy...
- Na trybunach był Leszek Ojrzyński, który jest przymierzany do roli pierwszego trenera GKS-u.
- Gdy sędzia rozpoczynał spotkanie, na trybunach była garstka kibiców. Nie była to jakaś forma protestu - awarii uległy kołowrotki na stadionie, przez co wejście na obiekt trwało bardzo długo. Pojawiła się nawet informacja, że mecz może zostać opóźniony o godzinę.
- Razem z zawodnikami Olimpii przyjechała klubowa maskotka - GieKSik. Razem ze swoim katowickim imiennikiem wziął udział w konkursie rzutów karnych.
GKS Katowice - Olimpia Grudziądz 3-1 (1-0)
1-0 - Frańczak, 43 min
2-0 - Kamiński, 52 min
2-1 - Jaroch, 57 min
3-1 - Januszkiewicz, 90 min
GKS: Dobroliński - Frańczak, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak - Leimonas, Pielorz - Czerwiński (82. Januszkiewicz), Pitry (87. Duda), Wołkowicz (90. Petasz) - Goncerz. Trener: Piotr Piekarczyk.
Olimpia: Fabiniak - Jaroch, Zalepa, Piter-Buczko, Banasiak - Łabędzki (56. Kurowski) - Szczot (61. Skórecki), Popović, Smoliński (82. Aleksander), Kaczmarek - Cieśliński. Trener: Jacek Paszulewicz.
Żółte kartki: Pietrzak, Duda, Januszkiewicz - Popović, Kurowski.
Sędziował Piotr Idzik (Poznań).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku