GKS Katowice - Odra 2-0. Zmęczeni wodzisławianie o klasę gorsi

14.05.2011
Pewne zwycięstwo zespołu z Katowic. Kibice przy Bukowej gole zobaczyli jednak dopiero po tym, jak drugą żółtą kartkę zobaczył Łukasz Skrobacz, pomocnik Odry Wodzisław.
Wydarzenie
Faul Łukasza Skrobacza na Tomaszu Sokołowskim. Obrońca Odry dostał drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu i musiał opuścić plac gry. Chwilę później rzut wolny wykonywał Piotr Plewnia, po którym piłkę musnął Janusz Dziedzic, czym zmylił Macieja Nalepę i otworzył wynik tego spotkania.

Bohater
Maciej Nalepa. Był najlepszym zawodnikiem Odry w tym meczu. W kilku sytuacjach ratował zespół od utraty bramki. To dzięki niemu (oraz formie napastników) wodzisławianie stracili tylko dwie bramki.

Antybohaterowie
Napastnicy obu zespołów. W sytuacjach podbramkowych zachowywali się tak, jakby specjalnie nie chcieli trafić do siatki. Brylował w tym zwłaszcza Michał Zieliński. Napastnik katowiczan częściowo zrehabilitował się na 10 minut przed końcem, gdy w sytuacji sam na sam z bramkarzem zdołał wpisać się na listę strzelców. Jednak zawodnik w tym spotkaniu powinien mieć na koncie hattricka…

Co ciekawego:

- "Dawaj", "moja" oraz pewne słowo na "k", którego nie możemy przytoczyć, to były najczęściej słyszane okrzyki tego dnia przy Bukowej. Wszystko to z powodu protestu fanów GKS-u, którzy podobnie jak kibice innych klubów, nie prowadzili dopingu.

- W pierwszej połowie piłkarze z Katowic mieli zdecydowaną przewagę, jednak mało brakowało, by schodzili do szatni z bagażem jednej bramki. Wyborną sytuację w doliczonym czasie gry miał Szymon Jary. Jego uderzenie świetnie wybronił Jacek Gorczyca.

- Był to siódmy kolejny mecz GieKSy bez porażki.

- Po tym meczu Odra spada na ostatnią pozycję w tabeli I-ligowych śląskich derbów.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również