GKS Katowice nie wytrzymuje presji? Czołówka powoli odjeżdża...
01.04.2014
Wczoraj przy Bukowej zapadła pierwsza mocniejsza decyzja personalna - do drużyny rezerw został przesunięty Janusz Gancarczyk. - Mogę zrozumieć boiskowe i emocje, i nerwy wynikające z meczowego stresu. Na tolerowanie pewnych zachowań pozwalać sobie nie możemy - komentuje prezes Wojciech Cygan.
Niewykluczone, że po meczu z Górnikiem Łęczna podobny los spotka innych piłkarzy. - Mieliśmy prawo oczekiwać, że naszą grę w rundzie wiosennej "pociągną" zawodnicy najbardziej doświadczeni. Trudno mieć pretensje za popełniane błędy do Alana Czerwińskiego, Dominika Sadzawickiego czy Rafała Pietrzaka, który w mojej ocenie dał dobrą zmianę w Legnicy - mówi sternik GieKSy. - Mam wrażenie, że nasi rutyniarze nie wytrzymują presji związanej z bardzo konkretnym celem: grą o awans - dodaje.
Katowiczanie tracą do drugiego GKS-u Bełchatów siedem punktów. W następnej kolejce GKS zmierzy się z liderem, Górnikiem Łęczna. W razie porażki, sytuacja podopiecznych Kazimierza Moskala może się mocno skomplikować, a szanse na awans jeszcze bardziej zmniejszyć... - Matematyczne szanse są, trudno jednak zakładać, że z prezentowaną obecnie dyspozycją będziemy się w stanie włączyć do walki o niego - przyznaje Cygan.
Niewykluczone, że po meczu z Górnikiem Łęczna podobny los spotka innych piłkarzy. - Mieliśmy prawo oczekiwać, że naszą grę w rundzie wiosennej "pociągną" zawodnicy najbardziej doświadczeni. Trudno mieć pretensje za popełniane błędy do Alana Czerwińskiego, Dominika Sadzawickiego czy Rafała Pietrzaka, który w mojej ocenie dał dobrą zmianę w Legnicy - mówi sternik GieKSy. - Mam wrażenie, że nasi rutyniarze nie wytrzymują presji związanej z bardzo konkretnym celem: grą o awans - dodaje.
Katowiczanie tracą do drugiego GKS-u Bełchatów siedem punktów. W następnej kolejce GKS zmierzy się z liderem, Górnikiem Łęczna. W razie porażki, sytuacja podopiecznych Kazimierza Moskala może się mocno skomplikować, a szanse na awans jeszcze bardziej zmniejszyć... - Matematyczne szanse są, trudno jednak zakładać, że z prezentowaną obecnie dyspozycją będziemy się w stanie włączyć do walki o niego - przyznaje Cygan.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku