GKS Katowice nie odpowiada za "pirotechnikę zza płotu"
27.04.2011
- Jako organizator meczu odpowiadamy za to, co dzieje się na jego terenie. Na to, co wydarzy się poza, wpływu już nie mamy. A przecież nie będziemy stawiać wysokich murów i zasłaniać się wielkim ogrodzeniem. Są stadiony, wokół których stoją bloki i nikt nie wpada na pomysł zasłaniania okien - argumentuje Wojciech Cygan, dyrektor działu organizacji i bezpieczeństwa w katowickim klubie.
Po wyburzeniu trybuny północnej boiskowe zmagania są bardzo dobrze widoczne zza płotu obiektu przy Bukowej. W ten sposób powstała możliwość robienia opraw z wykorzystaniem pirotechniki, za które klubu ukarać nie można. Natomiast obrażanie (słowne i za pomocą wymownego transparentu) przez katowickich kibiców Piotra Rockiego "GieKSie" z pewnością nie ujdzie na sucho.
Po wyburzeniu trybuny północnej boiskowe zmagania są bardzo dobrze widoczne zza płotu obiektu przy Bukowej. W ten sposób powstała możliwość robienia opraw z wykorzystaniem pirotechniki, za które klubu ukarać nie można. Natomiast obrażanie (słowne i za pomocą wymownego transparentu) przez katowickich kibiców Piotra Rockiego "GieKSie" z pewnością nie ujdzie na sucho.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku