"GKS Katowice nie będzie musiał długo czekać na inwestora"

10.05.2010
Niebawem powinny zakończyć się rozmowy z potencjalnym inwestorem I-ligowca. - Ale jeśli prowadzące klub stowarzyszenie uzna, że chce robić to dalej, to nikt niczego mu nie nakaże - mówi kurator GieKSy.
Kurator, który ponad miesiąc temu pojawił się na Bukowej, to była potrzeba chwili. W nieskończoność taki stan rzeczy trwać nie może. Tutaj konieczny jest inwestor. Co, jeśli dalej go nie będzie? - GieKSa nie zniknie, bo zniknąć przecież nie może - podkreśla Wojciech Cygan.

Tymczasem rozmowy trwają. - I myślę, że nie będziemy musieli długo czekać na ich finalizację - zaznacza kurator GieKSy. Mówi się, że szczęśliwy finał może nastąpić już po zakończeniu tego sezonu. Warunkiem byłoby zielone światło od Stowarzyszenia Sympatyków Klubu, które obecnie rządzi I-ligowcem.

- Jeśli stowarzyszenie zbierze się i uzna, że nie chce przekazać klubu inwestorowi, a ma zamiar dalej prowadzić go z tymi milionami długów, to tak będzie. Nikt niczego członkom stowarzyszenia nakazać nie może - tłumaczy Cygan, ale po chwili dodaje: - Słyszę od nich deklaracje o pełnym zrozumieniu sytuacji.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również