GKS Katowice - Miedź 1-0. Efektowny gol na pożegnanie

29.11.2014
GKS Katowice wygrał z Miedzią Legnica po bardzo ładnym uderzeniu z dystansu Przemysława Pitrego. Było to ostatnie spotkanie ligowe obu drużyn w tym roku.
gkskatowice.eu
Wydarzenie
Bramka "stadiony świata"! Przemysław Pitry pokonał Andrzeja Bledzewskiego strzałem z około 30 metrów. Obrońcy Miedzi źle wybili piłkę, co wykorzystał piłkarz GKS-u, uderzając z woleja. Dzięki temu trafieniu katowiczanie zdobyli trzy punkty, którymi żegnają się z kibicami.

Bohater
Bohaterami mogą się czuć kibice, którzy pomimo bardzo niskiej temperatury, wybrali się na Bukową, by wspierać swoich zawodników w ostatnim meczu w tym roku. Dla samej bramki Pitrego - warto było!

Rozczarowanie
Mecz nie stał na wysokim poziomie. Oba zespoły nie stworzyły zbyt wiele groźnych sytuacji. Piłkarzy można jednak usprawiedliwić panującymi warunkami. Gra przy minusowej temperaturze nie należy do zbyt przyjemnych...

Co ciekawego:
- Najlepszą sytuację dla gości miał Mateusz Szczepaniak w pierwszej połowie. Jego uderzenie głową w świetnym stylu obronił Antonin Buczek.

- Najlepszy strzelec I ligi, Grzegorz Goncerz, miał w tym spotkaniu dwie dogodne sytuacje strzeleckie. W pierwszej połowie strzelił nad bramką po ładnej akcji i zagraniu Alana Czerwińskiego, a pod koniec meczu, po dograniu Rafała Kujawy, jego uderzenie głową obronił Andrzej Bledzewski.

- W ostatnim czasie, w każdym meczu GKS-u dochodzi do sporych kontrowersji. Taka była też dzisiaj - w polu karnym Miedzi wyraźnie pchnięty był Grzegorz Goncerz. Sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia i nie odgwizdał "jedenastki". Gospodarze mieli do arbitra pretensje o tę sytuację.

- Na trybunach można było wypatrzeć ludzi związanych kiedyś z GKS-em - Grzegorza Fonfarę i Wojciecha Osyrę, a także... obecnego szkoleniowca. Artur Skowronek dzisiaj po raz drugi oglądał swój zespół z trybun.

- Zbyt długo nie nagrał się Mateusz Kamiński. Obrońca na samym początku spotkania upadł na plecy po powietrznym pojedynku z rywalem, a że boisko w takich warunkach jest bardzo twarde, ból na tyle dokuczliwy, że w jego miejsce wszedł Alan Czerwiński.

- Niezbyt dobrze wygląda bilans meczów GieKSy w 2014 roku. Katowiczanie wygrali 10 spotkań, 11 zremisowali i 14 przegrali. W tym sezonie zanotowali 8 zwycięstw, 3 remisy i 8 porażek. Do miejsca premiującego awansem śląska drużyna traci 11 punktów. Jest więc co odrabiać...

- Koniec grania w lidze, ale nie koniec treningów - piłkarze GKS-u nie udają się jeszcze na świąteczne urlopy. W przyszłym tygodniu będą jeszcze trenować i rozegrają jeden mecz kontrolny.
źródło: SportSlaski.pl / GKS Katowice

Przeczytaj również