GKS Katowice ma "pomysł na miarę Europy". Pora na wychowanków!
03.02.2011
Podczas dzisiejszego spotkania z mediami GKS Katowice zaprezentował nowy plan szkolenia i skautingu. - Te dwa ciała będą ze sobą nierozerwalnie współpracować. Jedno nie może żyć bez drugiego - zaznaczył Marcin Gabor, drugi trener, który przygotował dla dziennikarzy prezentację.
- Chcę jedno podkreślić - nie będziemy widzieć efektów po miesiącu czy dwóch. Chcemy działać wedle skrótu "WSC", czyli wiedza, systematyka i cierpliwość. Za projektem stoją wiedza i systematyka, a państwo (media - dop. red.) i kibice musicie być cierpliwi - rozpoczął, a następnie przeszedł do konkretów.
Swój plan nazwali na Bukowej "pomysłem na miarę Europy". Czy rzeczywiście okaże się tak rewolucyjny? Zamysł jest ciekawy... Kwestia szkolenia. - Docelowo struktura naszej kadry ma wyglądać tak: wychowankowie - 55 procent, młodzi piłkarze pozyskani do rezerw - 30, transfery celowe - 10, okazje transferowe - 5 - wyliczył asystent Wojciecha Stawowego. - Aby ten cel zrealizować, odgórnie wprowadzamy do wszystkich zespołów, jakie są w klubie, identyczne ustawienie, założenia taktyczne. A do tego dobór piłkarzy według wzorca - zaznaczył.
Kluczową rolę w całym pomyśle ma odegrać zespół rezerw, do tej pory wyraźnie w klubie marginalizowany. - To nie może być byt oderwany od rzeczywistości, ale bezpośrednie zaplecze pierwszej drużyny. Bo najlepszy transfer to transfer zawodnika z rezerw. Każdy z tych chłopców, po odpowiednio przepracowanym okresie, będzie wiedział dokładnie, jak ma się zachowywać, jakie ma zadania. Wówczas będzie mu o niebo łatwiej odnaleźć się w dorosłej piłce.
- Chcemy zbudować zespół na bazie zawodników w przedziale wiekowym 17-22 lata - podkreślił Gabor. - Dlaczego na największych światowych imprezach mogą grać tacy piłkarze, a my w Polsce mówimy, że oni mają jeszcze czas? Im szybciej taki zawodnik dostanie szansę, tym lepiej - przekonywał. A jeśli uda się te założenia wcielić w życie, to... - Uniezależnimy się od menedżerów - stwierdził trener GKS-u.
O tym, jak ma wyglądać model skautingu klubu, napiszemy w oddzielnym artykule.
- Chcę jedno podkreślić - nie będziemy widzieć efektów po miesiącu czy dwóch. Chcemy działać wedle skrótu "WSC", czyli wiedza, systematyka i cierpliwość. Za projektem stoją wiedza i systematyka, a państwo (media - dop. red.) i kibice musicie być cierpliwi - rozpoczął, a następnie przeszedł do konkretów.
Swój plan nazwali na Bukowej "pomysłem na miarę Europy". Czy rzeczywiście okaże się tak rewolucyjny? Zamysł jest ciekawy... Kwestia szkolenia. - Docelowo struktura naszej kadry ma wyglądać tak: wychowankowie - 55 procent, młodzi piłkarze pozyskani do rezerw - 30, transfery celowe - 10, okazje transferowe - 5 - wyliczył asystent Wojciecha Stawowego. - Aby ten cel zrealizować, odgórnie wprowadzamy do wszystkich zespołów, jakie są w klubie, identyczne ustawienie, założenia taktyczne. A do tego dobór piłkarzy według wzorca - zaznaczył.
Kluczową rolę w całym pomyśle ma odegrać zespół rezerw, do tej pory wyraźnie w klubie marginalizowany. - To nie może być byt oderwany od rzeczywistości, ale bezpośrednie zaplecze pierwszej drużyny. Bo najlepszy transfer to transfer zawodnika z rezerw. Każdy z tych chłopców, po odpowiednio przepracowanym okresie, będzie wiedział dokładnie, jak ma się zachowywać, jakie ma zadania. Wówczas będzie mu o niebo łatwiej odnaleźć się w dorosłej piłce.
- Chcemy zbudować zespół na bazie zawodników w przedziale wiekowym 17-22 lata - podkreślił Gabor. - Dlaczego na największych światowych imprezach mogą grać tacy piłkarze, a my w Polsce mówimy, że oni mają jeszcze czas? Im szybciej taki zawodnik dostanie szansę, tym lepiej - przekonywał. A jeśli uda się te założenia wcielić w życie, to... - Uniezależnimy się od menedżerów - stwierdził trener GKS-u.
O tym, jak ma wyglądać model skautingu klubu, napiszemy w oddzielnym artykule.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku