GKS Katowice - Leśnica 2-2. Wymęczony remis GieKSy z III-ligowcem
05.02.2011
Na sobotę Wojciech Stawowy zaplanował dwa sparingi. Tego dnia drugim rywalem GKS-u miał być GLKS Nadarzyn, jednak z powodu chorób, jakie dopadły piłkarzy tego zespołu, mecz został odwołany. Gracze, którzy mieli wystąpić z GLKS-em zagrali w drugiej połowie spotkania z Leśnicą.
Początek meczu GieKSa miała wymarzony. Po kilku minutach Krzysztof Kaliciak, po dośrodkowaniu Mateusza Sroki, głową pokonał Eryka Banacha. Jednak piłkarze I-ligowca długo nie cieszyli się z prowadzenia bowiem już po chwili bramkę dla LZS-u zdobył wychowanek GKS-u - Damian Sadowski.
W początkowych fragmentach drugiej połowy lepiej radzili sobie goście, którzy po trafieniu Sebastiana Szwedy wyszli na prowadzenie. Zawodnicy GKS-u ruszyli do odrabiania strat, ale to Leśnica była bliższa zdobycia kolejnej bramki. Katowiczanie przycisnęli rywala w samej końcówce.
Bramkę dającą wyrównanie mógł zdobyć Piotr Piechniak, jednak po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek. Na pięć minut przed końcem spotkania bramkarza, na raty, pokonał Tomasz Mazurkiewicz, który jest bliski podpisania kontraktu z katowickim zespołem.
Początek meczu GieKSa miała wymarzony. Po kilku minutach Krzysztof Kaliciak, po dośrodkowaniu Mateusza Sroki, głową pokonał Eryka Banacha. Jednak piłkarze I-ligowca długo nie cieszyli się z prowadzenia bowiem już po chwili bramkę dla LZS-u zdobył wychowanek GKS-u - Damian Sadowski.
W początkowych fragmentach drugiej połowy lepiej radzili sobie goście, którzy po trafieniu Sebastiana Szwedy wyszli na prowadzenie. Zawodnicy GKS-u ruszyli do odrabiania strat, ale to Leśnica była bliższa zdobycia kolejnej bramki. Katowiczanie przycisnęli rywala w samej końcówce.
Bramkę dającą wyrównanie mógł zdobyć Piotr Piechniak, jednak po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek. Na pięć minut przed końcem spotkania bramkarza, na raty, pokonał Tomasz Mazurkiewicz, który jest bliski podpisania kontraktu z katowickim zespołem.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku