GKS Katowice - Łaziska Górne 3-0. Piechniak strzela jak na zawołanie
24.07.2010
Katowiczanie na prowadzenie powinni wyjść już w pierwszej minucie, kiedy strzał Kamila Cholerzyńskiego obronił Rafał Franke, a dobitka Przemysława Pitrego okazała się niecelna. Następnej okazji nie wykorzystał Grzegorz Goncerz. Wreszcie worek z bramkami rozwiązał Piechniak. I znów dała o sobie znać lewa noga Piotra Plewni, który po raz kolejny tak wykonał stały fragment gry, że partnerowi pozostało skierować piłkę do siatki.
Piechniak asystował przy drugim golu, który był dziełem Pitrego. Kontra została we wzorowy sposób przeprowadzona prawym skrzydłem. Ta flanka w grach kontrolnych jest motorem napędowym GKS-u. Wynik ustalił Krzysztof Kaliciak, który przechwycił zbyt słabe podanie obrońcy Polonii w kierunku własnego bramkarza. Potem "Kali" trafił raz jeszcze, lecz sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej.
Piechniak asystował przy drugim golu, który był dziełem Pitrego. Kontra została we wzorowy sposób przeprowadzona prawym skrzydłem. Ta flanka w grach kontrolnych jest motorem napędowym GKS-u. Wynik ustalił Krzysztof Kaliciak, który przechwycił zbyt słabe podanie obrońcy Polonii w kierunku własnego bramkarza. Potem "Kali" trafił raz jeszcze, lecz sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku