GKS Katowice kupił dużą liczbę telefonów i... nawet ich nie aktywował

03.06.2010
- W ocenie mojej i zespołu audytorskiego niektóre z umów, które zawarło Stowarzyszenie Sympatyków Klubu, były dla niego niekorzystne - zaznaczył na wczorajszej konferencji kurator klubu.
O jakie błędy chodzi? - Część z nich to na przykład brak dat przy umowach. Uchybienie niewielkie, ale wypadałoby jednak, aby te daty tam widniały - zauważył Wojciech Cygan i zwrócił uwagę na poważniejsze sprawy. - Była taką umowa na dużą liczbę telefonów, którą w końcówce 2009 roku zawarł jeden z członków zarządu. Nie chodzi mi tu tylko o bardzo trudną sytuację finansową klubu, ale również o to, że te telefony nigdy nie zostały aktywowane - wyjaśnił.

Przyznał też, że dalsze rządy stowarzyszenia będą najpewniej oznaczały kłopoty. - Jeżeli zdecyduje się ono nadal prowadzić GKS, to ten rok może być bardzo trudny. Tak z finansowego, jak i sportowego punktu widzenia. Przypomnę, że już w zimie piłkarze po prostu nie chcieli przychodzić na Bukową. Mówili, że nawet złotówki tu nie powąchają. Gdyby sytuacja klubu się nie zmieniła, to w lecie trzeba by było spodziewać się tylko kolejnych osłabień... - podkreślił.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również