GKS Katowice kontra... gieksiarz. Będą nawet koledzy z podwórka
01.10.2010
Danielowi Małkowskiemu przyjdzie dziś zmierzyć się z zespołem, którego jest wielkim kibicem. Jak sam mówi, od dziecka. - Ostatnio rozmawiałem nawet na ten temat z kolegami z podwórka. Oni zresztą do Polkowic się wybierają - mówi 23-latek, który jeszcze wiosną był zawodnikiem GKS-u. - I bardzo chciałbym w przyszłości do niego wrócić. Zwłaszcza po tym, jak zobaczyłem wizualizację nowego stadionu... Zawsze otwarcie mówić, że jestem gieksiarzem. Na Bukową chodziłem od zawsze - uśmiecha się Małkowski.
Takiej okazji nie miał Krzysztof Kaliciak. On bowiem urodził się niedaleko... Polkowic i to właśnie w barwach Górnika na dobre zadomowił się na poziomie zaplecza ekstraklasy. - Również dlatego mam stamtąd super wspomnienia. Nie brakuje mi tam kolegów. Dzisiaj na trybunach będzie też rodzina - zdradza napastnik GKS-u. Swoją drogą, na Dolny Śląsk mógł już wrócić co najmniej dwa razy - Górnik chciał go rok temu, a także minionego lata...
- W Polkowicach zaproponowano mi takie same warunki jak w GKS-ie. Ale to GieKSa jest najbliższa mojemu sercu. Tu czuje się atmosferę wielkiej piłki. Mamy wielu kibiców, podczas gdy na Górniku jest ich garstka - tłumaczy "Kali". Ci, którzy na stadionie się zjawią, powinni być jednak świadkami arcyciekawego spotkania. W końcu Górnik to król własnego podwórka. - O GKS-ie mogę natomiast powiedzieć, że machina się rozkręca. Byłem na przegranym meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała i tym zremisowanym z Ruchem Radzionków, więc wiem, co mówię - wskazuje "Mały".
On, mimo zmian, jakie zaszły w GKS-ie, wciąż ma w szeregach katowiczan sporo znajomych. - Dzwonimy do siebie średnio co dwa dni - uśmiecha się. Uwagę zwraca natomiast na tego, który akurat na Bukową trafił niedawno. - Widziałem bramkę Rafała Sadowskiego z meczu z GKP Gorzów Wielkopolski i byłem pod dużym wrażeniem. Dla nas, obrońców, tacy piłkarze - niski, szybcy - są najtrudniejsi do upilnowania - zauważa gracz Górnika.
Górnik Polkowice - GKS Katowice
piątek, 19:00
sędziuje Jarosław Rynkiewicz (Szczecin)
Przypuszczalne składy
Górnik: Szymański - D. Małkowski, Pokorny, Smoliński, Opałacz - Ł. Małkowski, Salomoński, Wacławczyk, Piotrowski - Piątkowski, Biliński.
GKS: Wierzbicki - Olkowski, J. Kowalczyk, Nowak, Sokołowski - Pitry, Plewnia, Dziedzic - Goncerz, Zieliński, Sadowski.
Takiej okazji nie miał Krzysztof Kaliciak. On bowiem urodził się niedaleko... Polkowic i to właśnie w barwach Górnika na dobre zadomowił się na poziomie zaplecza ekstraklasy. - Również dlatego mam stamtąd super wspomnienia. Nie brakuje mi tam kolegów. Dzisiaj na trybunach będzie też rodzina - zdradza napastnik GKS-u. Swoją drogą, na Dolny Śląsk mógł już wrócić co najmniej dwa razy - Górnik chciał go rok temu, a także minionego lata...
- W Polkowicach zaproponowano mi takie same warunki jak w GKS-ie. Ale to GieKSa jest najbliższa mojemu sercu. Tu czuje się atmosferę wielkiej piłki. Mamy wielu kibiców, podczas gdy na Górniku jest ich garstka - tłumaczy "Kali". Ci, którzy na stadionie się zjawią, powinni być jednak świadkami arcyciekawego spotkania. W końcu Górnik to król własnego podwórka. - O GKS-ie mogę natomiast powiedzieć, że machina się rozkręca. Byłem na przegranym meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała i tym zremisowanym z Ruchem Radzionków, więc wiem, co mówię - wskazuje "Mały".
On, mimo zmian, jakie zaszły w GKS-ie, wciąż ma w szeregach katowiczan sporo znajomych. - Dzwonimy do siebie średnio co dwa dni - uśmiecha się. Uwagę zwraca natomiast na tego, który akurat na Bukową trafił niedawno. - Widziałem bramkę Rafała Sadowskiego z meczu z GKP Gorzów Wielkopolski i byłem pod dużym wrażeniem. Dla nas, obrońców, tacy piłkarze - niski, szybcy - są najtrudniejsi do upilnowania - zauważa gracz Górnika.
Górnik Polkowice - GKS Katowice
piątek, 19:00
sędziuje Jarosław Rynkiewicz (Szczecin)
Przypuszczalne składy
Górnik: Szymański - D. Małkowski, Pokorny, Smoliński, Opałacz - Ł. Małkowski, Salomoński, Wacławczyk, Piotrowski - Piątkowski, Biliński.
GKS: Wierzbicki - Olkowski, J. Kowalczyk, Nowak, Sokołowski - Pitry, Plewnia, Dziedzic - Goncerz, Zieliński, Sadowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku