GKS Katowice - Flota 1-0. Olbrzymi sprowadzeni do parteru

26.04.2009
- Koledzy sprawili mi wspaniały prezent na 21. urodziny, które będę świętował jutro - podsumował zwycięstwo z Flotą Świnoujście pomocnik GKS-u Katowice, Grzegorz Goncerz.
- Tak skuteczny nie był nawet w rezerwach - Henryk Górnik, drugi trener gospodarzy, żartował z Mateusza Sroki. To właśnie wychowanek GieKSy okazał się niespodziewanie ojcem zwycięstwa z Flotą. - Jednym z założeń taktyki, jaką stosujemy, jest to, by boczni obrońcy robili przewagę na połowie rywali - wyjaśniał 23-latek. Jemu ta sztuka udała się dzisiaj idealnie. Po szybkiej wymianie przed własnym polem karnym piłka trafiła do Plewni, a ten precyzyjnym podaniem obsłużył zamykającego akcję Srokę.

W przerwie Adam Nawałka miał jednak dla swoich zawodników kilka ostrych słów. - To podziałało na nas mobilizująco. Po zmianie stron wyglądaliśmy już znacznie lepiej - zauważył Kamil Cholerzyński. O co szkoleniowiec GKS-u mógł mieć do niego i jego partnerów pretensje? - O stałe fragmenty gry przyjezdnych. Mieli nad nami bardzo dużą przewagę wzrostu. Paru z nich liczy sobie pewnie po dwa metry. Momentami było gorąco - przyznał Grzegorz Goncerz. W powietrznych pojedynkach brylowali zwłaszcza środkowi obrońcy gości, Hrymowicz i Jarun. Co więcej, śmiało zapędzali się również w akcje zaczepne. O szybsze drżenie serca przyprawił Gorczycę zwłaszcza ten pierwszy.

Najlepszej okazji całego meczu nie wykorzystał jednak Paweł Buśkiewicz, który stanął oko w oko z golkiperem GKS-u. - Ta sytuacja jeszcze długo będzie mi się śnić po nocach - skwitował rosły napastnik. Nie oznacza to, że katowiczanie tylko wyczekiwali końcowego gwizdka. Świetnych szans nie wykorzystali Nowak i Hołota, odbierając radość z pięknych asyst odpowiednio Górskiemu i Plewni. - Ale koledzy i tak sprawili mi wspaniały prezent na 21. urodziny, które będę świętował jutro - dodał z zadowoleniem Goncerz.

Pod szatniami
[b]
Mateusz Sroka [/b](obrońca GKS-u): Nie było to zwycięstwo po pięknej grze, ale i nie o takie nam chodziło. Te trzy punkty mogą w ostatecznym rozrachunku okazać się bezcenne.
[b]
Paweł Buśkiewicz [/b](napastnik Floty): To już kolejny mecz, w którym prowadzimy grę, mamy sporą przewagę, a schodzimy jako pokonani. Zdecydowanie brakuje nam wykończenia. Tylko dwie bramki w tej rundzie zdobyliśmy z akcji. To wszystko tłumaczy.
[b]
Grzegorz Goncerz[/b] (pomocnik GKS-u): Trener uczulał, żeby grać czysto w bocznych sektorach boiska, bo każda wrzutka w pole karne mogła zakończyć się dla nas tragicznie.
[b]
Kamil Cholerzyński[/b] (pomocnik GKS-u): Ta wygrana nam się należała. Flota? Jej gra bardziej podobała mi się w jesiennym meczu w Świnoujściu. Goście nie walczą już praktycznie o nic i być może trudno im o odpowiednią motywację.

Konferencja prasowa

[b]Petr Nemec [/b](trener Floty): Nie można wygrać, gdy nie wykorzystuje się tak świetnych okazji jak te, przed którymi dzisiaj stanęliśmy.

[b]Adam Nawałka [/b](trener GKS-u): To był dla nas niezwykle istotny pojedynek. Cały czas utrzymujemy kontakt z bezpieczną strefą tabeli. Muszę pochwalić chłopaków za zaangażowanie i walkę do samego końca. Flota stworzyła sobie kilka dogodnych okazji, ale dopisało nam szczęście, którego brakowało z kolei w kilku poprzednich spotkaniach.
[b][/b]
autor: Kamil Kwaśniewski, Mariusz Polak

Przeczytaj również