GKS Katowice - Dolcan 2-3. Stracili trzy bramki w osiem minut...
25.10.2014
Wydarzenie
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy stworzyli dwie ciekawe sytuacje. Później jednak miała miejsce rzecz rzadko spotykana - GKS stracił trzy gole w zaledwie osiem minut. Najpierw Kamil Mazek dopadł do piłki odbitej przez Antonina Buczka, chwilę później Tomasz Chałas ograł obrońcę i podwyższył prowadzenie, a trzeciego gola zdobył Rafał Grzelak, który popisał się skuteczną dobitką.
Bohater
Osobą, która nie zawodzi w tym sezonie, jest Grzegorz Goncerz. "Gonzo" zdobył dzisiaj dwa gole i ma już na koncie 13 trafień w tym sezonie. Drugie trafienie, w końcówce spotkania, dało kibicom nadzieje, że jeszcze można powalczyć o chociaż punkt. Zabrakło jednak czasu...
Rozczarowanie
Po raz kolejny rozczarowała defensywa GKS-u. Katowiczanie w tym sezonie - w 14 spotkaniach - stracili 20 bramek.
Co ciekawego:
- Trener GieKSy zdecydował się zrobić trzy zmiany w wyjściowym składzie. Grali Antonin Buczek, Kamil Cholerzyński i Michał Nawrot. Z powodu kontuzji nawet na ławce nie było Adriana Jurkowskiego.
- Mecz poprzedziła minuta ciszy w związku z tragedią w mysłowickiej kopalni "Wesoła".
- Goście na początku drugiej połowy mogli zdobyć czwartego gola. Po uderzeniu Chałasa piłka trafiła w poprzeczkę.
- W doliczonym czasie gry puściły nerwy jednej jak i drugiej drużynie. Doszło do przepychanki.
- GKS zajmuje obecnie siódme miejsce. Jutro jednak może jeszcze zostać wyprzedzony przez Stomil Olsztyn.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy stworzyli dwie ciekawe sytuacje. Później jednak miała miejsce rzecz rzadko spotykana - GKS stracił trzy gole w zaledwie osiem minut. Najpierw Kamil Mazek dopadł do piłki odbitej przez Antonina Buczka, chwilę później Tomasz Chałas ograł obrońcę i podwyższył prowadzenie, a trzeciego gola zdobył Rafał Grzelak, który popisał się skuteczną dobitką.
Bohater
Osobą, która nie zawodzi w tym sezonie, jest Grzegorz Goncerz. "Gonzo" zdobył dzisiaj dwa gole i ma już na koncie 13 trafień w tym sezonie. Drugie trafienie, w końcówce spotkania, dało kibicom nadzieje, że jeszcze można powalczyć o chociaż punkt. Zabrakło jednak czasu...
Rozczarowanie
Po raz kolejny rozczarowała defensywa GKS-u. Katowiczanie w tym sezonie - w 14 spotkaniach - stracili 20 bramek.
Co ciekawego:
- Trener GieKSy zdecydował się zrobić trzy zmiany w wyjściowym składzie. Grali Antonin Buczek, Kamil Cholerzyński i Michał Nawrot. Z powodu kontuzji nawet na ławce nie było Adriana Jurkowskiego.
- Mecz poprzedziła minuta ciszy w związku z tragedią w mysłowickiej kopalni "Wesoła".
- Goście na początku drugiej połowy mogli zdobyć czwartego gola. Po uderzeniu Chałasa piłka trafiła w poprzeczkę.
- W doliczonym czasie gry puściły nerwy jednej jak i drugiej drużynie. Doszło do przepychanki.
- GKS zajmuje obecnie siódme miejsce. Jutro jednak może jeszcze zostać wyprzedzony przez Stomil Olsztyn.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku