GKS Katowice - Chrobry 1-1. Niezbyt udany rewanż za Puchar Polski

04.10.2014
GKS Katowice częściej atakował, stwarzał sobie wiele sytuacji bramkowych, ale ostatecznie z Chrobrym Głogów nie wygrał. Najlepszy strzelec I ligi, Grzegorz Goncerz ma już na koncie 10 bramek.
gkskatowice.eu
Wydarzenie
Grzegorz Goncerz ma już na koncie 10 bramek w tym sezonie. Dzisiaj na listę strzelców wpisał się po uderzeniu zza pola karnego. Sławomir Janicki był co prawda bliski obrony, ale piłka i tak wpadła do siatki. Bramkarz po interwencji natychmiast wstał i ruszył do obrońcy z pretensjami. Nic dziwnego - defensywa gości zachowała się, jakby nie zależało jej na powstrzymaniu akcji GieKSy.

Bohater
Antonin Buczek raczej na dłużej będzie musiał się oswoić z ławką rezerwowych. Rafał Dobroliński dzisiaj, mimo że nie uchronił zespołu przed utratą jednego gola, to jednak w kilku sytuacjach uratował swój zespół. Najefektowniej wyglądała jego interwencja przy uderzeniu głową Kościelniaka.

Rozczarowanie
GKS rozegrał w tym sezonie już sześć meczów ligowych na własnym stadionie. Katowiczanie, którzy jeszcze nie tak dawno temu byli przy Bukowej nie do zatrzymania, wygrali zaledwie dwa pojedynki przed własną publicznością. Myśląc o awansie, u siebie z takimi rywalami po prostu trzeba wygrywać!

Co ciekawego:
- Gol dla Chrobrego był dosyć szczęśliwy. Jeden z zawodników gości chciał zagrać do stojącego na środku pola karnego napastnika, ten jednak nie przejął piłki. W międzyczasie na prawym skrzydle Rafałowi Pietrzakowi urwał się Michał Ilków-Gołąb, który dopadł do futbolówki i doprowadził do wyrównania.

- GieKSa mogła prowadzić już po kwadransie gry, ale Grzegorz Goncerz, po centrze z rzutu rożnego z kilku metrów uderzył nad poprzeczką.

- Uderzenia z woleja spróbował Krzysztof Wołkowicz. Gdyby piłka "siadła" mu na nodze, mielibyśmy pięknego gola, a tak, wyszedł słaby strzał, z którym nie miał problemów bramkarz Chrobrego.

- Kapitalnego gola mógł też zdobyć Sławomir Duda, który uderzył mocno z dystansu. Trafił jednak w poprzeczkę.

- Chrobry powinien zdobyć gola tuż po przerwie. Dominik Kościelniak świetnie przedarł się w pole karne i zagrał do Damiana Piotrowskiego. Ten, mimo że stał tuż przed bramką, uderzył wprost w Dobrolińskiego.

- W porównaniu do meczu w Lubinie, w wyjściowym składzie GieKSy doszło do kilku zmian. Na ławce mecz rozpoczęli Mateusz Kamiński, Kamil Cholerzyński i Krzysztof Bodziony. W ich miejsce pojawili się Piotr Ceglarz, Sławomir Duda i Kamil Bętkowski.

- W przerwie meczu odbył się wielki finał akcji "Zagraj na Bukowej". Drużyna z Mysłowic pokonała ekipę z Koszutki.

- Kibice GKS-u wywiesili transparent: "derby dla Górnika". Fani katowiczan mają zgodę z zabrzanami.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również