GKS Katowice chce mieć tak medialne akcje jak ta Wojciecha Grzyba

12.01.2011
- Przeprowadzamy sporo naprawdę ciekawych akcji, ale sęk w tym, że nie odbijają się one większym echem - mówi Andrzej Zowada, pełniący obowiązki rzecznika prasowego GKS-u Katowice.
Ostatnimi czasy najwięcej roszad w GKS-ie Katowice zachodzi na pozycji rzecznika prasowego. Zaczęło się wiosną... Wojciech Cygan, przejmujący w klubie władzę jako jego kurator, zdecydował się wymienić Piotra Hylę na Andrzeja Zowadę. - Od razu wiadomo było, że będę pełnił tę rolę tylko do momentu przejęcia klubu przez spółkę - przypomina Zowada. Tak też się stało - w lipcu za kontakty z mediami odpowiadała już Alina Markiewicz. Tyle że minęło ledwie pół roku, a doszło już do kolejnej zmiany.

Teraz to znów Zowada jest rzecznikiem GKS-u. Tymczasowo. Choć to, że zostanie na stałe, też jest możliwe. - Praca nie jest łatwa, zwłaszcza w GieKSie, gdzie dzieje się naprawdę wiele. Tu nie ma dni wolnych, nie można sobie pozwolić na wyłączenie telefonu... Jeśli jednak władze klubu zechcą postawić na mnie, nie powiem "nie" - przyznaje. Gdyby natomiast zdecydowano się na zatrudnienie kogoś nowego, to miałaby to być kobieta. Na Bukowej nie mają bowiem wątpliwości, że płeć piękna sprawdza się na stanowisku rzecznika najlepiej...

Kto by tej funkcji nie piastował, zadania będzie miał jasne. - Sprawniej informować o sprawach klubu. Przeprowadzamy sporo naprawdę ciekawych akcji, ale sęk w tym, że nie odbijają się one większym echem. Takim jak na przykład turniej organizowany co roku przez Wojciecha Grzyba ("Piłkarze Dzieciom" - przyp.red.). Chcemy to zmienić - zapowiada Zowada.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również