GKS Katowice - Bytovia 0-0. Z kibicami też nie dają rady...

11.04.2015
Przed meczem pytaliśmy: z kim jak nie z Bytovią? Okazało się, że GKS Katowice nie wygrał nawet z tym przeciwnikiem...
Łukasz Sobala/Pressfocus
Wydarzenie
Paweł Szołtys pojawił się na boisku pod koniec spotkania i powinien trafić do rubryki "bohater". Kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego, w podbramkowym zamieszaniu, z kilku metrów uderzył prosto w bramkarza. Ta sytuacja powinna zakończyć się golem - i w efekcie trzema punktami dla GieKSy...

Bohater
Wybrać bohatera w takim spotkaniu? W drużynie gości można wyróżnić bramkarza - wychowanka Górnika Zabrze - Tomasza Laskowskiego, który w kilku sytuacjach uratował swój zespół od utraty gola. W wielu przypadkach pomagali mu piłkarze GKS-u, którzy strzelali prosto w niego...

Rozczarowanie
Czwarty mecz z rzędu bez zwycięstwa GKS-u. Katowiczanie wciąż mają tylko jedną wygraną w tym roku i słabo prezentują się na boisku.

Co ciekawego?
- W wyjściowym składzie GKS-u doszło do kilku zmian. Wrócił Piotr Petasz, który grał na lewym skrzydle. Na prawą obronę powędrował Adrian Frańczak.

- Do gry w pierwszej drużynie wrócił Adrian Jurkowski. Zastąpił kontuzjowanego Łukasza Pielorza. Był to jego pierwszy mecz od 18 października.

- Na początku spotkania niezbyt pewną interwencją popisał się Antonin Buczek. Po uderzeniu Macieja Szewczyka odbił piłkę przed siebie, na szczęście w pobliżu był Mateusz Kamiński, a nie napastnik Bytovii...

- 10 minut przed przerwą mało brakowało, by na listę strzelców wpisał się Mariusz Kryszak. Piłka nieznacznie minęła słupek po jego uderzeniu zza pola karnego.

- Tadeusz Socha żółtą kartkę otrzymał... w przerwie. Sędzia "odłożył" nie przerwał akcji GKS-u, w której nastąpiło przewinienie, a że po chwili zakończył pierwszą połowę, to gracza Bytovii ukarał już po gwizdku.

- Po przerwie GKS częściej atakował. Tuż po wznowieniu gry z dystansu uderzał Sławomir Duda, piętką próbował zaskoczyć bramkarza Przemysław Pitry. Chwilę przed zejściem z boiska potężnie strzelił Petasz, ale w bramce dobrze spisał się Tomasz Laskowski.

- "Bramkę kolejki" mógł zdobyć Paweł Buzała. Uderzył mocno z woleja, zza pola karnego, ale trafił tylko w poprzeczkę.

- Karol Piątek otrzymał żółtą kartkę zaledwie kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko.

- Strata punktów GKS-u oznacza, że kibice z karnetami otrzymają "cashback" o wartości 25% ceny biletu.

- W doliczonym czasie gry doszło do dużej przepychanki, w której uczestniczyli także członkowie sztabów szkoleniowych. Czerwoną kartkę otrzymał Łukasz Wróbel, za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał też Krzysztof Wołkowicz, który... już wcześniej został zmieniony przez Szołtysa!

- Przez opisane wyżej zamieszanie mecz trwał... Blisko 100 minut.


GKS Katowice - Bytovia Bytów 0-0

GKS: Buczek - Frańczak, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak - Duda (65. Bętkowski), Leimonas - Wołkowicz (80. Szołtys), Pitry, Petasz (75. Ceglarz) - Goncerz. Trener: Artur Skowronek.

Bytovia: Laskowski – Socha (58. Jakóbowski), Bąk, Wróbel, Jasiński - Szewczyk, Bajic, Kryszak (72. Piątek), Mandrysz - Buzała (78. Jastrzembski) - Surdykowski. Trener: Tomasz Kafarski.

Żółte kartki: Jurkowski, Wołkowicz, Pietrzak, Duda - Socha, Jasiński, Piątek, Bajić.
Czerwone kartki: Wróbel (90., niesportowe zachowanie), Wołkowicz (90., za drugą żółtą).
Sędziował Sebastian Krasny (Kraków).
źródło: SportSlaski.pl / GKS Katowice

Przeczytaj również