"GKS Katowice będzie się rozkręcał i grał coraz lepiej"

08.09.2012
Pójdą za ciosem? Po odniesieniu pierwszego zwycięstwa w sezonie, GKS Katowice jedzie do Bydgoszczy na mecz z Zawiszą. - Każdy punkt, który udałoby się wywieźć, będzie sukcesem - uważa Patryk Stefański.
Stefański w poprzednim sezonie występował w barwach GKS-u Katowice. Zaliczył w I-ligowym zespole 12 spotkań. Po zakończeniu rozgrywek zrobiło się o nim cicho. W rundzie jesiennej jeszcze ani razu nie widzieliśmy go na boiskach. Dlaczego?

- Ciągnie się za mną kontuzja - zapalenie przyczepu ścięgna Achillesa. Niestety, okazało się, że potrzebny jest chirurgiczny zabieg czyszczenia pięty. Potrzeba jeszcze miesiąca, zanim zacznę trenować - tłumaczy Stefański. A jeśli już zacznie ćwiczyć, to w zespole...

- Ruchu Chorzów. Cały czas trwały rozmowy, żebym został w GKS-ie. Byłem tylko wypożyczony, ale przytrafiła się ta kontuzja. Nie mogli się zdecydować na mnie, bo wiedzieli, że przez dwa miesiące będę się leczył - rozkłada ręce.

Jak więc Stefański ocenia dotychczasowe spotkania swojej byłej już drużyny? - Dorobek punktowy nie jest za duży, ale wszyscy wiemy, jakie problemy przeżywał GKS na początku rundy i jaka była sytuacja klubu. Wydaje mi się, że ten zespół będzie się rozkręcał w miarę upływu czasu i będzie grał coraz lepiej - uważa 22-latek.

Dzisiaj katowiczanie zmierzą się z Zawiszą Bydgoszcz i faworytem w starciu z jednym z głównych kandydatów do awansu z pewnością nie są. - Na pewno będzie ciężko, ale każdy punkt, który udałoby się wywieźć, będzie sukcesem. Trzy "oczka" byłyby niespodzianką, z remisu przy Bukowej też będą mogli być zadowoleni. Z pewnością katowiczanie pojadą powalczyć o pełną pulę, taka to już drużyna - mówi Stefański, którego dzisiaj - zdrowego - Rafał Górak z chęcią widziałby w swoim składzie.

Sztab szkoleniowy GieKSy nie będzie mógł skorzystać dzisiaj z usług Denissa Rakelsa, który przebywa na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Łotwy. W meczowej kadrze na próżno też szukać Jana Belianczina, który w dalszym ciągu zmaga się z kontuzją. Oczywiście do autokaru nie wsiadł też Jacek Kowalczyk. Całe szczęście, że udało się tydzień temu zakontraktować kilku nowych zawodników...

- Problemy kadrowe wzięły się z sytuacji, jaka była przed rozpoczęciem rundy. Nie wiadomo było, gdzie GKS będzie grał. Niektórzy bali się tu przyjść. Do tego trzeba dodać trudną sytuację finansową. Każdy zawodnik był na wagę złota. Teraz, jeśli wszyscy będą zdrowi, kadra będzie dosyć imponująca - przyznaje Stefański.

W poprzednim sezonie Zawisza dwukrotnie zastopował rozpędzoną GieKSę. W rundzie jesiennej, katowiczanie gościli u siebie bydgoszczan po pierwszym ligowym zwycięstwie. Mecz zakończył się jednobramkową porażką gospodarzy. Dzisiejszy rywal Ślązaków triumfował także na wiosnę - wtedy ekipa Góraka przyjechała na stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka po serii pięciu spotkań bez porażki. Jak widać, drużyna z Bydgoszczy lubi przeciwników sprowadzać na ziemię...

Zawisza Bydgoszcz - GKS Katowice
sobota, 19:00
sędzia Sebastian Tarnowski (Wrocław).
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również