GKS gorzej spisuje się na wyjazdach, bo... tam nie ma "blaszoka"

16.04.2011
GKS Katowice zaliczył w tym sezonie 6 wyjazdowych porażek. U siebie punktował częściej. Dlaczego? - To zasługa "blaszoka". Kibice są dwunastym piłkarzem - twierdzi Marek Koniarek.
Były snajper klubu z Bukowej uważa, że "GieKSa" traci zbyt wiele punktów w meczach na terenie rywala. Do tej pory z wyjazdów przywiozła 11 "oczek", u siebie ugrała ich o osiem więcej.

- Nie może być tak, że zawodnikom na wyjazdach wiedzie się gorzej. To siedzi w ich "głowach" i muszą się tego pozbyć. W meczach na własnym stadionie jest im łatwiej, bo dzięki kibicom grają w przewadze - mówi Koniarek.

Jesienią GKS zremisował w Radzionkowie i Polkowicach, a na zakończenie rundy wygrał w Ostrowcu Św. i w Szczecinie. Wiosnę rozpoczął od zwycięstwa w Ząbkach, lecz z dwóch kolejnych wyjazdów wrócił na tarczy. Lepsze od katowiczan były drużyny Warty Poznań i Podbeskidzia Bielsko-Biała. Jak "GieKSa" spisze się w Gorzowie Wlkp.?

- Myślę, że zespół idzie w dobrym kierunku. Wygrana 1-0 z Kluczborkiem jest na pewno za niska o kilka bramek, bo w pierwszej połowie GKS grał szybko, stworzył sobie wiele sytuacji. To daje powody do optymizmu - uważa Koniarek.

GKS w sobotnim starciu z GKP (poniżej zapis wideo z jesiennego meczu obu drużyn) zagra bez pauzującego za kartki Wojciecha Szali oraz Kamila Cholerzyńskiego, który w ostatniej chwili wypadł z kadry meczowej z powodu kontuzji kostki. Do Gorzowa pojechali za to Jacek Kowalczyk i Tomasz Hołota.

GKP Gorzów Wlkp. - GKS Katowice
sobota, 16:00
sędziuje: Mariusz Podgórski (Wrocław).

Przewidywany skład

GKS: Gorczyca - Sokołowski, Napierała, Kowalczyk, Niechciał - Goncerz, Hołota, Plewnia, Dziedzic, Chwalibogowski - Olkowski.
autor: Adrian Wawrzyczek

Przeczytaj również