GKS - Flota 2-0. Rakels show przy Bukowej!
24.04.2013
Wydarzenie:
W 30. minucie spotkania błysnął Przemysław Pitry. Po ładnej dwójkowej akcji z Kamilem Cholerzyńskim najlepszy strzelec GieKSy tuż za linią pola karnego Floty został ścięty przez jednego z obrońców. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny dla katowiczan, który silnym strzałem pod poprzeczkę na bramkę zamienił Deniss Rakels.
Bohater:
"Raki" był środowego wieczora prawdziwym katem Floty. Nie tylko wykorzystał rzut karny, ale w drugiej połowie ze stoickim spokojem na bramkę zamienił podanie Dominika Sadzawickiego. Dla Łotysza były to kolejno 7. i 8. trafienie w tym sezonie. Coraz odważniej goni on liderującego katowickiej klasyfikacji strzelców Przemysława Pitrego, którego występ także należy docenić.
Rozczarowanie:
Flota Świnoujście jechała na Śląsk po okazałym zwycięstwie nad Arką Gdynia (3-0). W postawie drużyny Tomasza Kafarskiego nie było jednak nic, co pozwoliłoby Wyspiarzy zaliczać do grona pretendentów do awansu do T-Mobile Ekstraklasy. Przez cały mecz świnoujska drużyna nie stworzyła ani razu realnego zagrożenia pod bramką gospodarzy.
Co ciekawego:
- W wyjściowej jedenastce GieKSy doszło do dwóch zmian. Pauzującego za kartki Grzegorza Fonfarę zastąpił Kamil Cholerzyński, a w miejsce Krzysztofa Wołkowicza w wyjściowym zestawieniu pojawił się Janusz Gancarczyk. Był to pierwszy występ byłego reprezentanta Polski w barwach katowiczan od pierwszego gwizdka sędziego.
- W kadrze meczowej Floty znalazło się siedmiu piłkarzy, którzy wcześniej występowali w naszym regionie. Są nimi Grzegorz Kasprzik (Górnik Zabrze, Piast Gliwice), Maciej Mysiak (GKS Katowice), Krzysztof Bodziony (Podbeskidzie Bielsko-Biała, Zagłębie Sosnowiec), Mateusz Wrzesień (Ruch Radzionków), Sebastian Olszar (Górnik, Zagłębie, Piast i Ruch Chorzów), Arkadiusz Aleksander i Ensar Arifović (obaj Górnik).
- Pierwsza połowa spotkania stała na bardzo słabym poziomie. Emocji było jak na lekarstwo i gdyby nie bramka zdobyta przez GKS po rzucie karnym, to w ogóle nie byłoby warto o niej wspominać.
- Po przerwie ożył doping na "Blaszoku". Wszystko to za sprawą młodego kibica GieKSy, który w ramach zastępstwa starszych kolegów zajął miejsce na gnieździe młynowym.
- W pierwszych sekundach drugiej połowy bliski zdobycia drugiej bramki dla katowiczan był Arkadiusz Kowalczyk, który potężnie huknął z dystansu, a Kasprzik z największym trudem sparował piłkę na korner.
- Gra w drugiej odsłonie spotkania całkowicie podlegała kontroli GKS-u. Flota nie była w stanie stworzyć poważnego zagrożenia na miarę zdobycia bramki wyrównującej. Katowiczanie mądrze się bronili i czekali na okazje do kontry.
- Tuż przed zdobyciem drugiej bramki dla GieKSy bliski szczęścia był Sadzawicki, ale jego strzał z narożnika pola karnego świnoujścian nieznacznie minął prawy słupek bramki Floty.
W 30. minucie spotkania błysnął Przemysław Pitry. Po ładnej dwójkowej akcji z Kamilem Cholerzyńskim najlepszy strzelec GieKSy tuż za linią pola karnego Floty został ścięty przez jednego z obrońców. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny dla katowiczan, który silnym strzałem pod poprzeczkę na bramkę zamienił Deniss Rakels.
Bohater:
"Raki" był środowego wieczora prawdziwym katem Floty. Nie tylko wykorzystał rzut karny, ale w drugiej połowie ze stoickim spokojem na bramkę zamienił podanie Dominika Sadzawickiego. Dla Łotysza były to kolejno 7. i 8. trafienie w tym sezonie. Coraz odważniej goni on liderującego katowickiej klasyfikacji strzelców Przemysława Pitrego, którego występ także należy docenić.
Rozczarowanie:
Flota Świnoujście jechała na Śląsk po okazałym zwycięstwie nad Arką Gdynia (3-0). W postawie drużyny Tomasza Kafarskiego nie było jednak nic, co pozwoliłoby Wyspiarzy zaliczać do grona pretendentów do awansu do T-Mobile Ekstraklasy. Przez cały mecz świnoujska drużyna nie stworzyła ani razu realnego zagrożenia pod bramką gospodarzy.
Co ciekawego:
- W wyjściowej jedenastce GieKSy doszło do dwóch zmian. Pauzującego za kartki Grzegorza Fonfarę zastąpił Kamil Cholerzyński, a w miejsce Krzysztofa Wołkowicza w wyjściowym zestawieniu pojawił się Janusz Gancarczyk. Był to pierwszy występ byłego reprezentanta Polski w barwach katowiczan od pierwszego gwizdka sędziego.
- W kadrze meczowej Floty znalazło się siedmiu piłkarzy, którzy wcześniej występowali w naszym regionie. Są nimi Grzegorz Kasprzik (Górnik Zabrze, Piast Gliwice), Maciej Mysiak (GKS Katowice), Krzysztof Bodziony (Podbeskidzie Bielsko-Biała, Zagłębie Sosnowiec), Mateusz Wrzesień (Ruch Radzionków), Sebastian Olszar (Górnik, Zagłębie, Piast i Ruch Chorzów), Arkadiusz Aleksander i Ensar Arifović (obaj Górnik).
- Pierwsza połowa spotkania stała na bardzo słabym poziomie. Emocji było jak na lekarstwo i gdyby nie bramka zdobyta przez GKS po rzucie karnym, to w ogóle nie byłoby warto o niej wspominać.
- Po przerwie ożył doping na "Blaszoku". Wszystko to za sprawą młodego kibica GieKSy, który w ramach zastępstwa starszych kolegów zajął miejsce na gnieździe młynowym.
- W pierwszych sekundach drugiej połowy bliski zdobycia drugiej bramki dla katowiczan był Arkadiusz Kowalczyk, który potężnie huknął z dystansu, a Kasprzik z największym trudem sparował piłkę na korner.
- Gra w drugiej odsłonie spotkania całkowicie podlegała kontroli GKS-u. Flota nie była w stanie stworzyć poważnego zagrożenia na miarę zdobycia bramki wyrównującej. Katowiczanie mądrze się bronili i czekali na okazje do kontry.
- Tuż przed zdobyciem drugiej bramki dla GieKSy bliski szczęścia był Sadzawicki, ale jego strzał z narożnika pola karnego świnoujścian nieznacznie minął prawy słupek bramki Floty.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku