GKS debiutuje na giełdzie. "Będziemy lepszym kąskiem niż chorzowianie"

25.07.2011
Dziś na Giełdzie Papierów Wartościowych zadebiutuje drugi polski klub - GKS Katowice. W stolicy województwa wiążą z tym ruchem nadzieje i twierdzą, że przyniesie to lepsze efekty niż w Chorzowie.
- Wejście na rynek NewConnect da nam nową jakość. Musieliśmy wyłożyć karty na stół i teraz każdy może zajrzeć w nasze finanse. Dzięki tej transparentności jesteśmy pewnym partnerem w rozmowach z inwestorami. Zadłużenie po stowarzyszeniu skonwertowaliśmy na akcje, więc gdy notowania pójdą w górę, będziemy mogli odzyskać te środki. Część zawodników zdecydowało się podobne działanie. Akcje będą mogli sprzedać i otrzymają gotówkę, a gdy wartość ich udziałów pójdzie w górę, zarobią więcej niż byliśmy im winni - tłumaczy Jacek Krysiak, prezes GKS-u Katowice.

Debiutantem na giełdzie był Ruch Chorzów, jednak on na rynku NewConnect furory nie zrobił. Katowiczan to jednak nie zniechęca. - Na tym polega giełda, że są wzloty i upadki. Początek może nie być łatwy. Wierzę, że będziemy szli w górę i na pewno pomógłby w tym sukces sportowy. Jeżeli będziemy się rozwijać i awansujemy do ekstraklasy to powinno być dobrze. Poza tym Ruch nieco się od nas różni. Właścicielem większościowego pakietu jest tam jedna osoba, pozostałą, znaczną pulę mają inni inwestorzy i wolnych udziałów jest niewiele. My mamy dużo większy pakiet do zaoferowania, tym samym będziemy lepszym kąskiem dla chcących zainwestować w klub piłkarski - mówi prezes.

Krysiak nie uważa, by porażka z Termalicą Nieciecza na kilka dni przed giełdowym debiutem miała jakikolwiek wpływ na losy spółki. - Ci inwestorzy, którzy zdecydują się na zakup, nie kierowali się jednym meczem i sportowy falstart nie będzie miał na to wpływu. Przegraliśmy pierwsze spotkanie, ale przed nami jeszcze 33 mecze, czyli mamy... 99 punktów do zdobycia - kończy Jacek Krysiak.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również