GKS, czyli... Gdański Klub Sportowy
03.10.2014
Z tyskiej strony Adam Bagiński, Mikołaj Łopuski, Jarosław Rzeszutko i Josef Vitek, z jastrzębskiej choćby Przemysław Odrobny, Krzysztof Kantor, Filip Drzewiecki czy Maciej Urbanowicz - w kadrach obu drużyn nie brakuje hokeistów, którzy wcześniej grali w Stoczniowcu Gdańsk.
- Śmiejemy się, że GKS to nic innego jak Gdański Klub Sportowy, ale rzecz jasna tak nie jest. Może kiedyś zagramy jeszcze wspólnie - mówi bramkarz JKH, Odrobny. - Też z sentymentem wspominam początki w Gdańsku, ale w Tychach już jestem wystarczająco długo i tutaj zapuściłem korzenie. Pragnę z tą drużyną zdobyć mistrzostwo Polski i byłoby to zwieńczeniem mojej pracy, acz na razie na sportową emeryturę się nie wybieram - mówi z kolei napastnik tyszan, Bagiński.
- Śmiejemy się, że GKS to nic innego jak Gdański Klub Sportowy, ale rzecz jasna tak nie jest. Może kiedyś zagramy jeszcze wspólnie - mówi bramkarz JKH, Odrobny. - Też z sentymentem wspominam początki w Gdańsku, ale w Tychach już jestem wystarczająco długo i tutaj zapuściłem korzenie. Pragnę z tą drużyną zdobyć mistrzostwo Polski i byłoby to zwieńczeniem mojej pracy, acz na razie na sportową emeryturę się nie wybieram - mówi z kolei napastnik tyszan, Bagiński.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów