GieKSiarze na Euro 2016

11.06.2016
Jutro „biało-czerwoni” meczem z Irlandią Północną rozpoczną swój trzeci start w Mistrzostwa Europy. To dobra okazja do przypomnienia, że w reprezentacji jest mocna grupa ludzi związanych z GKS Katowice.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Choć klub z ulicy Bukowej na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku mógł pochwalić się wieloma reprezentantami Polski, którzy dostępowali nawet zaszczytu noszenia kapitańskiej opaski, to jednak lista zawodników którzy byli związani z GieKSą i uczestniczyli w wielkiej imprezie pikarskiej jest nader krótka.

Jan Furtok ma na koncie jedynie półgodzinny występ na Mistrzostwach Świata w Meksyku w 1986 roku, a Piotr Świerczewski dwa pełne mecze na mundialu w Korei w 2002 roku i  srebrny medal na olimpiadzie w Barcelonie w 1992 roku. Do tego grona można jeszcze dodać Pawła Brożka, który na WM 2006 rozegrał w trzech meczach w sumie 52 minuty, a na Euro 2012 w dwóch spotkaniach zagrał w sumie 18 minut. I to by było na tyle.

Na Euro 2016 tym razem nie ma wśród zawodników kogoś, kto miały w swoim CV występy w GKS Katowice, jednak aż sześciu ludzi ze sztabu reprezentacji pracowało lub pracuje nadal przy Bukowej.

Oczywiście zacząć trzeba od selekcjonera Adama Nawałki, który w GieKSie pracował od września 2008 roku, by z końcem 2009 odejść do Górnika Zabrze, a stamtąd wprost do kadry.
Obecny trener reprezentacji odchodząc z Katowic zabrał do Zabrza ze sobą drugiego trenera Bogdana Zająca (przy Bukowej pojawił się latem 2009 roku), trenera bramkarzy Jarosława Tkocza i fizjoterapeutę Bartłomieja Spałka. Dwaj ostatni byli i są do dzisiaj mocno emocjonalnie związani z GKS.

Tkocz jako zawodnik spędził na Bukowej aż 6 i pół roku (1997-2003) i zdobył z GieKSą ostatni jak do tej pory medal mistrzostw Polski. Po wojażach w Rosji w przerwie zimowej sezonu 2007/08 powrócił do Katowic już jako trener swoich następców.

Młodszy z rodziny Spałków (ojciec Wojciech był przed dwie dekady „maserem” właśnie przy Bukowej) pojawił się w GKS gdy ten zaczynał nowy rozdział w IV lidze, ale już od najmłodszych lat był uczony miłości do „złoto-zielono-czarnych” barw.

Zresztą to pod okiem Bartka pierwsze szlify w GieKSie zdobywał masażysta Wojciech Herman, który pojawił się w klubie na stałe latem 2009 roku oczywiście na kadencji Adama Nawałki.

Stawkę zamyka Robert Góralczyk, który najpóźniej dołączył do sztabu reprezentacji i jako jedyny z tej szóstki nie pracował wcześniej z obecnym selekcjonerem. Syn byłego piłkarza i trenera GKS Jacka, przy Bukowej pojawił się w czerwcu 2012 roku, gdzie został asystentem Rafała Góraka. Z nim też został zdymisjonowany w sierpniu 2013 roku, a cztery miesiące później obaj podjęli pracę w III-ligowym w BKS Bielsko, skąd dość niespodziewanie trener Góralczyk trafił do pierwszej reprezentacji.

Z tego grona przy Bukowej nadal pracuje jedynie Wojciech Herman, a katowiccy kibice z utęsknieniem wspominają czasy, gdy wyżej wymienieni zakładali dresy w barwach GieKSy.

źródło: SportSlaski.pl
autor: Tomasz Pikul

Przeczytaj również