"GieKSę czeka operacja na otwartym sercu". Pomogą kibice Górnika
01.06.2010
Nastroje na Bukowej najlepiej obrazuje frekwencja na kolejnych meczach. Ta, w porównaniu z jesienią, znacznie spadła i na ostatnim domowym spotkaniu, z Podbeskidziem Bielsko-Biała, wyniosła zaledwie niecałe 2000... Kibicom wyraźnie brakuje widowisk, jakie zespół tworzył jeszcze w pierwszej rundzie. Takich pojedynków jak triumfalne 4-1 z ŁKS-em Łódź czy niezwykle dramatyczne 2-2 z Pogonią Szczecin od dłuższego czasu piłkarze z Katowic już nie oferują.
- Trochę się kibicom dziwię, bo poziom sportowy to jedno, a miłość do ukochanej drużyny - drugie. Nie zmienia to jednak faktu, że - tak jak powiedział trener Moskal - to właśnie oni są tą grupą w GieKSie, która nie zawiodła. Bo ci najwierniejsi zawsze są z zespołem. A wracając do jego postawy... Nie czarujmy się. Te ostatnie wyniki to nie jest efekt jakiejś zmowy rywali przeciw nam. Niestety, mamy po prostu drużynę o słabszej sile rażenie niż jesienią. Ale - moim zdaniem - i tak na I ligę - zaznacza Wojciech Cygan.
Tyle że katowiczanie wciąż jeszcze tego nie potwierdzili i cały czas znajdują się w strefie zagrożonej spadkiem. Powagę sytuacji rozumieją fani, dlatego dziś stawi się ich na trybunach znacznie więcej niż ostatnio. - Wiem, że przyjazd planują też sympatycy Górnika Zabrze - zauważa Andrzej Zowada, rzecznik prasowy klubu. Sporo będzie dzieci, które w dniu swojego święta otrzymały od GieKSy fajny prezent: darmowe bilety.
Do pełni szczęścia brakuje tylko tego, by tym razem piłkarze nie zachowywali się jak... dzieci we mgle. Aby zminimalizować takie ryzyko, kurator klubu podjął nawet decyzję o zawieszeniu pensji sztabu szkoleniowego i zawodników. To ma być forma mobilizacji. Na Bukowej zbyt dobrze pamiętają bowiem ostatni spadek - w 2005 roku z ekstraklasy. - Ale nie rozmawiajmy o pogrzebie w dzień, kiedy czeka nas operacja na otwartym sercu - apeluje Cygan.
Co stałoby się, gdyby zabieg się nie powiódł? - Sprawa z nowym inwestorem mocno by się skomplikowała - przyznaje człowiek nr 1 na Bukowej. Skomplikowana od dłuższego czasu jest z kolei sytuacja kadrowa GieKSy. Do kontuzjowanych Tomasza Owczarka i Pawła Buśkiewicza dołączył Jakub Dziółka. Z kolei Kamil Cholerzyński pauzuje za nadmiar kartkek. Na pocieszenie, do składu wracają Adrian Napierała i Łukasz Wijas.
GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz
wtorek, 17:00
sędziuje Piotr Wasielewski (Kalisz)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Ryś, Niechciał - Małkowski, G. Nowak, Wijas, Plewnia - Hołota - Dudzic.
Sandecja: Kozioł - Makuch, Frohlich, Jędrszczyk, Choruzi - Bębenek, Berliński, Urban, Hlousek - Stefanik, Kmiecik.
- Trochę się kibicom dziwię, bo poziom sportowy to jedno, a miłość do ukochanej drużyny - drugie. Nie zmienia to jednak faktu, że - tak jak powiedział trener Moskal - to właśnie oni są tą grupą w GieKSie, która nie zawiodła. Bo ci najwierniejsi zawsze są z zespołem. A wracając do jego postawy... Nie czarujmy się. Te ostatnie wyniki to nie jest efekt jakiejś zmowy rywali przeciw nam. Niestety, mamy po prostu drużynę o słabszej sile rażenie niż jesienią. Ale - moim zdaniem - i tak na I ligę - zaznacza Wojciech Cygan.
Tyle że katowiczanie wciąż jeszcze tego nie potwierdzili i cały czas znajdują się w strefie zagrożonej spadkiem. Powagę sytuacji rozumieją fani, dlatego dziś stawi się ich na trybunach znacznie więcej niż ostatnio. - Wiem, że przyjazd planują też sympatycy Górnika Zabrze - zauważa Andrzej Zowada, rzecznik prasowy klubu. Sporo będzie dzieci, które w dniu swojego święta otrzymały od GieKSy fajny prezent: darmowe bilety.
Do pełni szczęścia brakuje tylko tego, by tym razem piłkarze nie zachowywali się jak... dzieci we mgle. Aby zminimalizować takie ryzyko, kurator klubu podjął nawet decyzję o zawieszeniu pensji sztabu szkoleniowego i zawodników. To ma być forma mobilizacji. Na Bukowej zbyt dobrze pamiętają bowiem ostatni spadek - w 2005 roku z ekstraklasy. - Ale nie rozmawiajmy o pogrzebie w dzień, kiedy czeka nas operacja na otwartym sercu - apeluje Cygan.
Co stałoby się, gdyby zabieg się nie powiódł? - Sprawa z nowym inwestorem mocno by się skomplikowała - przyznaje człowiek nr 1 na Bukowej. Skomplikowana od dłuższego czasu jest z kolei sytuacja kadrowa GieKSy. Do kontuzjowanych Tomasza Owczarka i Pawła Buśkiewicza dołączył Jakub Dziółka. Z kolei Kamil Cholerzyński pauzuje za nadmiar kartkek. Na pocieszenie, do składu wracają Adrian Napierała i Łukasz Wijas.
GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz
wtorek, 17:00
sędziuje Piotr Wasielewski (Kalisz)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Ryś, Niechciał - Małkowski, G. Nowak, Wijas, Plewnia - Hołota - Dudzic.
Sandecja: Kozioł - Makuch, Frohlich, Jędrszczyk, Choruzi - Bębenek, Berliński, Urban, Hlousek - Stefanik, Kmiecik.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku